miotlica
Fanka BB :)
Mirka - Ty kobieto to masz energii rzeczywiście za dwoje!
A ja dziś wstałam o 9.30 w dobrym humorku bo obudziłam się tylko o 3 i potem o 7 gdy mąż wstawał do pracy, zjadłam jogurcik i jeszcze zasnęłam. Za oknem wiosennie, śniegu już prawie nie ma, fajny wietrzyk...
Dzień zapowiada mi się leniwy - nawet obiadu nie będę gotować bo przed chwilą dzwoniła mama, że wpadnie do mnie z obiadkiem bo pewnie mi się nie chce gotować...
Tak więc dziś leniu****ę. Aha i jeszcze opowiem Wam historię z łóżeczkiem. Mieliśmy dziś po nie jechać, ja podekscytowana od tygodnia. Wczoraj wieczorem wpadliśmy do teściów, bo poczta dla nas była (jeszcze się nie przemeldowaliśmy) a tu mama Krzyśka z dumą pokazuje ładnie odnowioną kołyskę po dzieciach siostry mojego męża - i że pościel już ma upatrzoną, itd. No i nie miałam serca jej powiedzieć, że zdecydowaliśmy się na kupno dużego łóżeczka.... Tak więc na początek będzie ta kołyska - może Małej będzie przytulniej...

A ja dziś wstałam o 9.30 w dobrym humorku bo obudziłam się tylko o 3 i potem o 7 gdy mąż wstawał do pracy, zjadłam jogurcik i jeszcze zasnęłam. Za oknem wiosennie, śniegu już prawie nie ma, fajny wietrzyk...
Dzień zapowiada mi się leniwy - nawet obiadu nie będę gotować bo przed chwilą dzwoniła mama, że wpadnie do mnie z obiadkiem bo pewnie mi się nie chce gotować...

Tak więc dziś leniu****ę. Aha i jeszcze opowiem Wam historię z łóżeczkiem. Mieliśmy dziś po nie jechać, ja podekscytowana od tygodnia. Wczoraj wieczorem wpadliśmy do teściów, bo poczta dla nas była (jeszcze się nie przemeldowaliśmy) a tu mama Krzyśka z dumą pokazuje ładnie odnowioną kołyskę po dzieciach siostry mojego męża - i że pościel już ma upatrzoną, itd. No i nie miałam serca jej powiedzieć, że zdecydowaliśmy się na kupno dużego łóżeczka.... Tak więc na początek będzie ta kołyska - może Małej będzie przytulniej...
brzuszek troszke pobolewał mnie w nocy ale nad ranem przeszło 



przez te mrozy tyle żeżarło:-( i to do opłacenia na koneic miesiaca.