reklama

Marzec 2009

bo podobno to nie ból tylko skurcz... no niby prawda. pan profesor pewnie wiele rodzacych widział, ale wątpie żeby miał w tych bólach i skurczach jakies doswiadczenie :):)
żeby było lepiej złozył pierwsza szkołe rodzenia, szkolił wileu lekarzy i teraz mammy to co mamy. Na zachodzie zzo jest w standarcie a my się zastanawiamy... dadzą czy nie, bedzie czy nie bedzie trzeba dopłacić czy sięzlitują... koszmar
 
reklama
mam pytanie może któraś z was wie jak to jest z tym wywoływaniem porodu czy bóle po wywołaniu są silniejsze i poród jest cięższy bo ja wogóle się nie orientuje ( wolałabym aby samą mnie poród złapał ale narazie to nie widzę tego)
od środy szyjka skrócona i rozwarcie na palec a ja oprócz twardniejącego brzucha nic więcej nie czuje a tego wywołania to trochę się boje:confused:
 
też tak słyszałam... podobno jak facet nie jest empatyczny dla ciężarnej kobiety i nie chce zrozumieć przez co przechodzi to trzeba mu założyć plecak ze stelażem na brzuch wypełniony fasolą - tyle ile sierzytyło. i kazać chodzić kilka dni bez przerwy... Mnie sie nie udało nakłonić męża do takiego eksperymentu ale byłoby ciekawie prawda?:tak:
 
ja wiem tylko to co w szkole rodzenia usłyszałam..., że jak szyjka nie jest skrócona miękka i dziecko nie ustawiło się jeszcze zupełnie prawidłowo to oksytocyna wydłuża tylko poród, bo tak czy siak szyjka musi sie przygotować. wiem, że u nas standardowo po 12 godzinach akcji porodowej bez skurczy partych podaje się oksytocynę, a podobno jeszcze się nie powinno. Ale z drugiej strony oksytocyna płynie normalnie w naszych zyłach podczas porodu więc nie jest tak, że zupełnie wprowadzają cos sztucznego. To pewnie zależy kiedy jak i po co ją wprowadzają
 
:-Dz tym eksperymentem to dobry pomysł ale biedacy chyba by nie dali rady oni zawsze są tacy zmęczeni po porodzie ( mam kolegów któży opisują ) śmiać mi się chce :-Da jeszcze plecaki ze stelażami popadali by jak kawki:-D
 
no tak nie od dzis wiadomo, że po porodzie i po ciąży najbardziej zmęczony jest facet... a tak swoją drogą podobno jest tak, że kobitki rozmawiając porówniują dzieci, porody itd i mają skłoność do chwalenia się np. moje dziecko spi już całą noc, a Twoje jeszcze nie? a panowie wręcz odwrotnie - oni rozmawiając o potomkach przekonują się który ma gorzej: np. a my nie spaliśmy już trzy noce,
tak? a my od urodzenia nie przespalismy całej...

jak widzicie jeszcze jeden dowód na to, że jesteśmy z innych planet:)
 
Nie obuzajcie sie na mnie porostu wyczytałam gdzies ktos wstawil jakiś art pewnie pisany przez mocherowe babcie i tylko przytoczylam taką bzdurę ...

Ja rowneiz jestem z wawy tzn w warszawie bede rodzic
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry