Co do brzuszka jeszcze... znalazłam info, że o obnizeniu mówimy wtedy, kiedy między biustem a brzuchem w miare płasko mozna ułożyć dłoń - ale nie jestem pewna, czy to wiarygodne info. U mnie też brzuch obnizony od 7 miesiąca więc w sumie nie widze róznicy. ręka leży ale jakaś taka lekko uniesiona... nie wiem
6kg to na prawde niewiele. Chociazmój lekarz byłby z Ciebie dumny. Od poczatku goni mnie za wagę - mówi, że za dużo - jak na razie 13 kg. Startowałam z 59 kg, bez nadwagi z normalnym wzrostem więc według wszelkich podręcznikówmieszczę sie w normie, ale on cały czas marudzi. Podobno jego żona w ciąży przytyła tylko 5 kg więc pilnuje pacjentki. Z jednej strony dobrze ale jak któras jest bardziej wrażliwa to nie wiem, czy jej topomaga. Jedno muszę powiedzieć - nie robi złośliwych uwag, nie wyśmiewa ani nic takiego. po prostu zwraca uwagę. Ze mnie to już się smieje - bo się tłumaczę za każdym razem... A to obiad u dziadka, a to ataki słodkościowe, a poza tym tłumaczyłam mu, żeuziemił mnie w domu na zwolnieniu a prace mam taką, że w ciągu dnia kilka kilometrów muszę pokonać perpedes. To co się dziwić, że organizm nagle przestał spalać kalorie :-) Jak byłam na samym poczatku ciąży to moja koleżanka zbliżała sie do rozwiązania. Spytałam ile przytyła aona mi na to, że 16 kg. I wtedy w mojej głowie ta liczba wydawała się monstrualna. Mówiłam sobie o nie! Ja na pewno 16 nie przytyje. Wyglądała normalnie, miała ładną piłkę z przodu a po miesiacu nie widać było, że była w ciąży. Była trochę opuchnieta - ale która z nasjuż teraz niejest?

Teraz sama zbliżam się do tej przekletej liczby i wyrzucam sobie, że miałam nie przytyć ażtak bardzo. Ale cóż, dzidzia potrzebowała czekolady to ją jadłam ityle. Chociaż 16 to już chyba nie osiągnę. .. W kilkatygodni to chyba mało prawdopodobne:-) Na szczęście:-)
Moja mama przytyła w ciąży ze mną 23 kg!!!!! Po 2 miesiacach weszła w swoją najszczuplejszą kieckę żeby pójść na imieniny... Miała wielki biust ale nic poza tym. Zrzuciła wszystko a nie karmiła mnie piersia dłużej niż dwa tygodnie, nie ćwiczyła jakoś przesadnie - normalnie się ruszała i funkcjonowała. To mi daje nadzieję.
Chociaż powiem Wam szczerze, że teraz jak wielki brzuch utrudnia mi wiele rzeczy toobiecałam sobie,że nigdy nie będę otyła. Żeby sie tak nie męczyć i nie czuć zupełnie niesprawną... Czego Wam i sobie w dniu kobitek życzę
A ja na razie ciągle czekam na mój dzień nagrody czyli spacer. Mąż tak jak przewidywałam wrócił dopiero o 6 rano więc teraz odsypia. Trudno... Świeże powietrze minie ucieknie;-)