reklama

Marzec 2009

Podobno dzisci mam ktore lezaly w ciazy z powodu mniejszej ilosci swiezego powietrza i ruchu rodza sie mniejsze....moj M ma prawie 2 metry a Kuba taki sredniak sie urodzil....lekarz mowi natomiast ze ta wage trzeba orientacyjnie traktowac +/- 15%

Justina doskonale cie rozumiem....poczatki sa trudne....ja nie raz plakalam bardziej niz synek ze zmeczenia i bezradnosci i nie wiadomo jeszcze dlaczego....ale z czasem nabiera sie dystansu do tych krostek i kolek, i zaczyna sie jakos intuicyjnie odgadywac o co dziecku chodzi w danym momecie...jakby nie bylo kazdy placz jest inny....
 
reklama
Justina to już inny rodzaj trosk, zmartwień i problemów...ale najważniejsze że Twój Skarbek już przy Tobie!!!
Dla mnie poród i to wszystko to jedna wielka niewiadoma; boję się jak to będzie i czy dam radę pomóc Gabrysi w wyjściu na świat...już się nie mogę doczekać Naszego wyczekanego Maluszka. A wiadomo że problemy i troski pojaią się wraz z jego narodzinami...

Miotlica wszystkiego Naj Naj Naj!!!!!
 
Ostatnia edycja:
do mnie to nawet dzwonia i mówią TO TY JESZCZE NIE URODZIŁAŚ??? a termin według OM mam przecież na 3 kwietnia wlłaściwie wiec nie wiem skąd to zdziwienie. fakt -jak słysze takie hasło to bym zamordowała od razu. jakby to było takie proste...:-p

ludzie tacy są i to źle wpływa na nas bo to denerwujące... jedyne co można zrobić to się nie przejmowac, albo odpowiedzieć tak, zeby w pięty poszło :tak::tak::tak::-)
 
gosia, Justyna - mnie też denerwują takie telefony, to Ty jeszcze nie urodziłaś? czujesz się inaczej?A co one myślą? Że 5 minut przed porodem to będę jeszcze do nich dzwonić i realcje zdawać???I tak nie trafią na odpowiedni moment...

Pisałam już, ze też jedna znajoma - mama dziecka 5letniego i teraz ciężarna, mi najbardziej utkwiła, która kazała mi zrobić mocną kawę, jechać na szpital i prosić o oksy, bo ona tak zrobi po 38 tygodniu. Kawa przecież podnosi ciśnienie i to na pewno nie jest metoda wywoływania porodu! Druga jeszcze od niej mądrzejsza kazała mi nie zakładać czapki dziecku w domu a ja będę zakładać cieniutką bawełnianą na pół godziny po kąpieli i już a takie rady to niech one sobie włożą głęboko. o!



ola - mi się nawet nie dłużyło te 40 tygodni, nic a nic. Ale teraz to po prostu masakra.Czasem myślę i marzę,że fajnie by było urodzić w tę sobotę a czasem to już bym chciała mieć to za sobą i tak rzuca mnie tymi myślami...

Miotlica - wszystkiego najlepszego!!!!!!


Nika81 - ja też poproszę :)
 
Ostatnia edycja:
ale ile tez mozna pytac, mam taka znajoma co co durgi dzien pisze do mnie czy juz urodzilam mimo, ze jej wczesniej pisalam przeciez, ze na pewno damy znac jak juz malenstwo bedzie na swiecie. Ostatnio dałam się na sposób i odpisuje po dniu, dwóch. Im szybciej odpisywałam tym czesciej dostawałam. Ja nie byłam taka jak koleżanki były w ciąży...
 
ale ile tez mozna pytac, mam taka znajoma co co durgi dzien pisze do mnie czy juz urodzilam mimo, ze jej wczesniej pisalam przeciez, ze na pewno damy znac jak juz malenstwo bedzie na swiecie. Ostatnio dałam się na sposób i odpisuje po dniu, dwóch. Im szybciej odpisywałam tym czesciej dostawałam. Ja nie byłam taka jak koleżanki były w ciąży...


midnight a Ty na kiedy miałaś termin?
 
reklama
Ale to znaczy, że aż tak bardzo przeterminowana nie jesteś... i chyba to tez ma swoje dobre strony. teraz już przynajmniej wiesz, że urodzisz w ciągu najbliższych dwóch tygodni...:) marne pocieszenie ale zawsze:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry