Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
hej dziewczyny...u mnie tez nic....tylko sie wkurzam bo wszyscy sie pytaja ...a to jeszcze Pani nie urodzila??...... kazdy sie czepia , nawet listonosz....
drazni mnie takie gadanie....no chyba widac,ze nie urodzilam....![]()





Myfa, no i kolejny przykład na to, jak bardzo pewne sprawy są indywidualne - ja pierwszą ciążę dosłownie przebiegałam, przepracowałam, w biegu byłam non stop - i Michał urodził się z wagą 4kg. A teraz do 30 tygodnia leżenie plackiem i dzidziuś mały - więc pewnie oprócz wszystkich naukowych teorii indywidualnie każdemu inaczej jest pisane. Mi się akurat sprawdza teoria o wzroście tatusia - w końcu różnica między synami z pierwszego związku, a tym to jeden kilo, czyli dużo - ale to że mi tak wyszło, nie znaczy że komuś innemu się sprawdzi... Zaczynam sceptycznie podchodzić do większości teorii ostatnio...waga dziecka zalezy nie tylko od genetycznych uwarunkowań, ale tez od aktywnosci matki w ciazy a dokladnie przeplywu krwi juz pisalam o tymm pare razy, jesli usg nie klamie wagowo to u mnie sie to sprawdza w pierwszej ciazy malo sie ruszalam i Hubert wazyl swoje, teraz mam non stop ruch i maluch podobno sredniak, pomimo ze zapowiada sie na wysokiego faceta....
mi tam waga 2900 odpowiada sama urodzilam sie z 3 kiloskami..... chciallabym zeby moje malenstwo ialo miejsza glowke i szybko sie urodzilo....




Dziewczyny nigdzie sie nie spieszcie. Po porodzie to juz zupelnie inna bajka. nie tylko je i spi. ale placze.. Dlaczego? nie wiem? kolka? moze. gorąco mu? nie wiem.. sika pod same pachy w tempie błyskawicy, nie lubi kąpieli, skąd te krostki? cos zjadlam? uczulenie? potówki? dlaczego nie znikają. Ma gazy.. placze.. ma zatwardzenie - wręcz wyje. jestem sama w domu, maz w pracy. Robie obiad potrzebuje smietany, glupiej smietany i nie moge wyjsc do sklepu pod blokiem. No, chyba ze wyniose z 1 pietra ten wozek kandachar ale sie nie oplaca.. moge go zabrac w fotelik, ale leje jak z cebra.. i w koło Macieju. Wczoraj byl niespokojny i nie spal od 5 rano do 16!! ciezko bylo mi isc do toalety bo tak plakal i sie meczyl z brzuszkiem.
To by bylo na tyle.. :-) ;-)
