reklama

Marzec 2009

Justyna widzę że Ty nieźle obyta ze znakami jesteś:-) Aż Ci zazdroszczę tej umiejętności...tylko że jakoś wcześniej mnie nie ciągnęło...

No właśnie w foteliku też można kłaść, tylko jeżeli chodzi o pierwsze karmienia pokarmami bardziej stałymi to taki fotelik trudniejszy w czyszczeniu potem... aha no i leżaczek często ma wibracje, które też ponoć przydatne...
 
Ostatnia edycja:
reklama
nie - właściie się tym nie interesuję. nie czytam horoskopów ani nic. tylko popatrzyłam po moich znajomych i rodzinie. ale z rakami to już mi w liceum wyszło... jak był ktos do zabicia - to zawsze urodziny w lipcu miał...
 
To sie uspokoilam:-):tak:bo myslalam ze lew i baran to beda walczyc.
Ja mam lezaczek ,bardzo przydatna rzecz,zwlaszcza gdy ma zmienne pozycje.Mozna sobie ulozyc malca wlaczyc wibracje badz melodyjke i sobie nawet drzemke utnie szkrab podczas gotowania obiadku;-).Ja przy corce mialam patent,kladlam ja na piersi,siadalam na fotelu bujanym -15 minutek i dziecko odplywalo.Nawet w nocy nieraz jak byl problem to cyk myk na fotel pobujalam albo ja albo maz i juz spala:tak:.
Tak wiec ja stawiam na lezak i fotel bujany:-)
 
ja nawet jakbym chciala cos kupic maluszkowi to nie mam za co...dzis to sie poryczałam juz prawie ze złosci, czekam od miesiaca na pieniadze z zus-u za zwolnienie i dzisiaj mi przysłali informacje ze na moim L4 za okres z poczatku lutego brakuje podpisu od zakładu pracy kiedy ja to dostarczyłam...to jest jakies chore, zwolnienie było chyba od 5lutego a oni mi 17marca pisza ze cos im brakuje...zadzwoniłam oczywiscie do pracy to mi powiedzieli ze mozliwe ze zapomnieli podbic na jakims kserze ale oni ponoc wysylaja do zusu orginał+kopie wiec zus robi z igły widły...tylko co to za pocieszenie jak mi sie dzidzius urodzi a ja dalej zadnych pieniedzy nie mam:no: ciekawa jestem co by bylo jakbym byla samotna matka i nie miala zadnych innych zrodel dochodow
 
faktycznie z tymi pieniedzmi teraz krucho. dlatego mój mąż pojechał na tydzień żebycos do domu przywieźć... zostałam ze stówką - na jedzenie na cały tydzień i w razie czego na taksówke do szpitala.oby wystarczyło. mój mąż się śmieje, że musi naszą rodzinę z tego kryzysu wyprowadzić.

dobrze, że moja firma nie robi mi takich numerów i pilnują strasznie wszystkiego - bo inaczej tez byłoby krucho a wiadomo jak jest z zusem. wszystkich traktują jak potencjalnych złodziei
 
Osz kurcze Gosia:-(,wspolczuje bardzo sytuacji ,z tym zusem to tak jest,moja mama jak na zwolnieniu byla to tez jakiegos podpisu braklo i miala poslizg w wyplacie pieniedzy...biurokraci niestety nie zrozumieja ze potrzebujesz na wydatki wyprawkowe.Teraz to jest taka znieczulica wsrod ludzi,mam nadzieje ze wszystko sie u Ciebie wyjasni .Glowa do gory:tak:.
 
to nawet nie o znieczulice idzie bo gwarantuje wam, że oni nie patrza na przypadek tylko numer pacjenta. a że spraw maja od groma o kto jeszcze bedzi patrzyl na czlowieka. a poza tym maja 30 dni na odpowiedź i koniec - nie wyjasnisz im ze nie masz za co żyć...
 
reklama
to jest własnie najgorsze- oni to chyba tylko patrza zeby nie zaplacic, przedluzyc, a nuż sie uda...wiem ze to straszne co napisze teraz-ale ja w takim kraju nie wytzrymam całe zycie, kiedys krytykowałam takie uciekanie do innych krajow ale teraz widze ze jesli sie nie chce zwariowac i pozostac uczciwym to jedyne rozsadne wyjscie:-( mam tylko plany skonczyc studia i zeby dziecko tez juz bylo nie calkiem malutkie i sajonara...bo jak tutaj zarobie na mieszkanie, zycie i wychowanie to nie wiem,a biorac pod uwage ze bardzo bym chciala pracowac w zawodzie a polsce słuzba zdrowia oplacana jest jak jest...nie widze tego:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry