reklama

Marzec 2009

reklama
Ja się za bardzo na astrologii nie znam, ale są osoby które dużo potrafią powiedzieć o konkretnych znakach i relacjach między poszczególnymi znakami... ale w sumie chyba się cieszę że Gabrysia barankiem będzie a nie rybką (baranki takie bardziej żywiołowe), byleby tylko nie odziedziczyła po tatusiu umiłowania do gier komputerowych, bo dwóch maniaków w domu nie zniosę!!!!! Już lepiej jakby kucharzyła razem z mamusią:)
 
hmm wlasnie sobie weszłam i poczytałam o tych znakach i cos mi te Rybki rzeczywiscie nie pasuja..Tzn nie pasuja mi w tym sensie ze gdyby moje dziecko było taka typowa Ryba jak opisuja to nie za bardzo by sie we mnie wdało w tatusia tez raczej nie. No chyba ze cos przespałam swego czasu i tato inny:-p
 
Eeeeee, raczej nie będzie Rybki.... byłam dziś na wizycie u gina i wszystko pozamykane na trzy spusty... u mnie jakaś rodzinna tradycja że dzieciaczki po terminie się rodzą. Więc optuję za Barankiem:-)

Ale faktycznie - nigdy nie mów nigdy...
 
Z tymi znakami zodiaku to cos jest:tak:,moj maz jest Lwem,corka tez Lwica ,ja Blizniak ,synus bedzie Baran..i tu ciekawa jestem jak dwa Lwy pogodza sie z Baranem:-D, ja to otwarta jestem raczej,nie mam jakichs ulubionych znakow.
Brzuszek mi sie stawia,dzis mialam wizyte w klinice i wszystko w porzadeczku a ze boli to ponoc organizm sie przygotowywuje..dziwnie tak jakos sie poczulam jak polozna mi powiedziala:jak poczujesz ze juz ten czas to dzwon pod TEN numer a oni juz stol beda szykowac jak bedziesz w trakcie jazdy do szpitala...tylko skad ja mam wiedziec ze to "ten czas":sorry2:- za pierwszym razem pojechalam na cesarke z usmiechem na twarzy bez bolow na wyznaczona date.
Tak wiec mam czekac i sie obserwowac ,26 juz niedaleko takze pozostane jeszcze w dwupaku troszeczke.
 
A ciekawe co u Magmil...:confused:

Próbowałam dziś wylicytować leżaczek- bujaczek ale ktoś mnie ubiegł:crazy: w sumie może to i dobrze bo ciągle zastanawiam się czy to naprawdę niezbędny wydatek?!
Jakoś kruchutko u nas z pieniędzmi ostatnio i wolę nie wydawać bez potrzeby. A Wy co uważacie na temat leżaczków?

M*R jak coś zacznie się dziać to pewnie doświadczone koleżanki z forum poradzą Ci czy to już czy jeszcze nie :) Zresztą instynkt Ci podpowie:)
 
Ostatnia edycja:
a lwy teżsię dobrze dogadują z baranami także nie powinno być kłopotu, z blizniakiem róznie bywa - bo i bliźniak taki "chwiejny". dwutwarzowy (ale absolutnie nie dwulicowy!!!) więc powinno byc ok. ja mam męża pannę - z pierwszego dnia panny więc troche pomieszany z lwem i też jest nieźle. kompromisów musi być dzo - ale dajemy radę. przyjaciółka - skorpion. nie miałam lepszej przyjaciółki. znajomi to w zasadzie byki ,barany, i lwy. mama - koziorożec. bywa ciężko ale mamy super kontakt.
 
reklama
A ciekawe co u Magmil...:confused:

Próbowałam dziś wylicytować leżaczek- bujaczek ale ktoś mnie ubiegł:crazy: w sumie może to i dobrze bo ciągle zastanawiam się czy to naprawdę niezbędny wydatek?!
Jakoś kruchutko u nas z pieniędzmi ostatnio i wolę nie wydawać bez potrzeby. A Wy co uważacie na temat leżaczków?


no własnie ciekawe jakto jest. ja swój dostałam więc zobaczymy czy się spawdzi, ale słyszałam,że dziewczyny kładły maluchy też w fotelikach samochodowych...
pewnie ułatwiażycietaki leżaczek ale konieczny do szczęścia nie jest
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry