reklama

Marzec 2009

reklama
hej mój Syn podobnie jak Wasze dzieciaczki też jest z marca 2009 :)
niedługo lecę na ferie za granicę i zastanawiam się jak maluchy znoszą latanie samolotem, ciekawa jestem co wziąć ze sobą na pokład oprócz zabawek, czegoś do picia i jedzenia? Może któraś z Was ma już takie doświadczenia za sobą i mogłaby mi coś poradzić :-) ?
 
agnesiaa leciałam z córcią jak miała 5 miesięcy lot zniosła świetnie:-)niestey nie pomogę z jedzeniem i piciem ponieważ karmiłam i karmię piersią :tak:na pewno mozna zabrać cos tylko nie wiem w jakich ilosciach bo to tez jest ograniczone chyba można tylko jedną butelkę ale nie wiem czy małą czy dużą najlepiej poczytaj regulamin lini lotniczych którymi lecisz,dobrze jest jak dziecko przy starcie i londowaniu cos ssa nie zatykają się tak uszy co zmniejsza ból głowy,radze żeby dziecko nie było najedzone.
A tak ogólnie witaj:-)widze że Szczecinianka to tak jak ja,ale w tej chwili mieszkam w Norwegi
 
Jedzenia to chyba mogę wziąć więcej niż jedną butelkę, mogę wziąć słoiczki zamknięte, a widziałam dziewczyna miała kilka butelek z soczkami to kazali jej tylko wszystko próbować i smarować się kremem, który miała.

Tak właśnie myślałam o czymś do ssania, ale co? chyba smoczek, nie?

W sumie to jestem z okolicy Szczecina (30km) :tak:
 
Moja też zasypia przy piersi tylko :szok:i nie bardzo wiem jak mam ją oduczyć a chciałam karmić do roku,ciężka sprawa u nas jest jeszcze taki kłopot że moja ani smoczka ani z butelki nie umie więc juz całkiem kaszanka :baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry