Ja po porodzie nie urodziłam całego łożyska ( co okazało się po 6 tygodniach jak ciągle krwawiłam ). Miałam łyżeczkowanie i uszkodzili mi macicę, więc trafiłam na salę operacyjną. To tak w skrócie... Ordynatorka szpitala stwierdziła, że kolejna ciąża to tylko cc, bo jest za duże obciążenie dla macicy. Przez jakiś czas myślałam, ze uda się jednak sn ( miałam lekki poród - niecałe 2 godziny
)- niestety lekarz prowadzący potwierdził,że to będzie cc, bo jest za duże ryzyko dla macicy
(
lekarz na razie nic mi o tym nie mówi choć moja mała na razie jest położona miednicowo. Chciałabym już wiedzieć bo jeśli miałabym mieć cesarkę to nie bede chyba chodzić do szkoły rodzenia z tego względu że mój facet za bardzo nie ma czasu w tygodniu a sama nie chcę chodzić, jakoś mi tak głupio, wszyscy będę parami a ja sama:-(
troche zmarzłam wiec poleżę sobie pod kołderka