Dziewczynki, staram się Was podczytać w trakcie karmienia ale nie bardzo mam jak odpisać. Dopiero teraz mam chwilę. Nie mam czasu na nic. Dziecię moje jest żarłoczne i karmienie zajmuje sporo czasu. W zasadzie karmimy się cały czas. Na szczęście w nocy jest trochę lepiej, ale ja i tak ją wybudzam co 4h. W szpitalu mówili o 3h maks, ale od kilku dni zluzowałam trochę bo zwariować można było.
Zakończyłam rehabilitację, na razie się tam nie wybieram. Fizjoterapeutka pokazała ćwiczenia, planuję je wykonywać, choć ona twierdzi, że Laura nie ma asymetrii większej niż każde inne dziecko w jej wieku. Ale trzymam rękę na pulsie i niedługo wybiorę się na kontrolę do lekarza by ją obejrzał.
Niedługo mamy jeszcze ortopedę i usg bioder a potem do neurologa.
Tymczasem mąż mój się rozchorował i boję się by nie zaraził młodej. Wyniosłam się więc do jej pokoju (w którym ona śpi w ciągu dnia, w nocy śpi z nami w koszyku).
I wciąż nie odpadł nam pępek. I nie wygląda jakby miał zaraz odpaść. Psikam octeniseptem, staram się nie moczyć a ten się trzyma i trzyma. Chyba pobijemy jakiś rekord

((
Co do krwawienia to ja jeszcze krwawię. I nie wiem też czy to zawsze tak czy to przez vacuum czy może z innego powodu.
Podłączam się pod pytanie
daffodil - jakie macie pomysły na zajęcie dziecka? Moja córeczka jest coraz dłużej aktywna i nie bardzo wiem jak jej urozmaicić czas. Huśtawka zamówiona będzie w środę ale wiem że to nie zajmie się dzieckiem. Chciałabym jakoś ją zająć ale nie mam pomysłu. Robię ćwiczenia z rehabilitacji i ćwiczę jej wodzenie wzrokiem. Kładę ją na moich nogach, biorę grzechotkę i powoli ją przesuwam z jednej strony na drugą. Ale wiadomo - nie jest to zajęcie na pól dnia :/