Bry, dziękuję za odzew w sprawie zasypiania.
Truskaffka leń minął? Mnie leń raczej nie dopada, jak już to zmęczenie materiału co wieczór. Choć wczoraj wieczorem zamiast się położyć to ja jeszcze z Ewką Ch. w kuchni śmigałam.
Nimitii może ze stresu ten brak okresu? Może hormony szaleją i też to może być przyczyną. Doczytałam, że jednak dostałaś :-) To dobrze :-)
ANka jak słyszę ile wyprawka teraz do 1 czy 2 klasy kosztuje to się za głowę łapię. Nie no, Ethan z wagą bije wszystkich na głowę, super !!!
Betina79 też byłam na zakupach wczoraj, bo jak otworzyłam komodę, to się okazuje że ciuszki na 68 już dawno powinnam schować ;-) Na co się skusiłaś wczoraj?
Deizzi super, że Ignaś dzielnie zniósł szczepienie i piękna waga.
Martussia u Nas to ze smoczkiem naprawdę jest różnie, czasami potrzebuje do zaśnięcia, czasami w ogóle.
Zuzkon to dobre wieści po usg, a mnie zrosty też bolą ale teraz już mniej. Dobrze, że z tym paznokciem dało się już coś zrobić i już tak nie boli.
Kiniusia no i jak po wizycie?
Żabka dzielny Arturek, że tak dobrze znosi pobieranie krwi :-) Waga solidna ni i wzrostowo super, moją też wyciągnęło na długość i ma jakieś 70 cm.
Ewelinka nie zazdroszczę Ci tego usypiania na rękach i bujania. Oczywiście fajnie, jest jak dziecko takie bezbronne zasypia w ramionach mamy ale jak ma 10 czy 12 kg to już tak fajnie nie jest. Mnie Gabi raz może zasnęła na rękach, a Oliwia może z dwa. Usypianie wygląda różnie, wieczorem siedzę przy łóżeczku a w ciągu dnia zwykle kładę się koło niej, bo Ona zwykle przed spaniem jest głodna, więc cyca a potem zasypia, czasami leżę koło niej i jej śpiewam jak wiem że jeść nie będzie. Jak się wyciszy, nie wierzga nóżkami i rączkami to wiem że już jest jej czas :-) Co do smoczka, to uważam że od wszystkiego dziecko można odzwyczaić więc smoczka do 18-tki ssać nie będzie a wolę by ssała smoka niż kciuka a na to zapędy też były. Tyle że ja uparta byłam wyciągałam kciuka, wkładałam smoczka. Kciuka póki co nie ssie a smoczka potrzebuje do wyciszenia i zaśnięcia, bo potem wypluwa dalej niż widzi i nie woła jak się obudzi.
Asinka fajnie, że urlopik się udał. Co do buntów, to wiesz co roku jest inny, więc trzeba go przejść :-)
My wczoraj byliśmy z Gabi u neurologa, wszystko dobrze, nic niepokojącego nie ma, wszystko się wyrównuje.
Powiedziała, by jej nie sadzać, sama musi to osiągnąć :-)
Pytała czy się przewraca i mówiła że silna jest bardzo.
Potem mąż się nią zajął, udało się ją przez Niego nakarmić, mm już nie takie straszne dla Niej nawet od taty. A ja byłam na zakupach dla moich panienek.
Wieczorem dałam jej cyca zamiast flachy bo mi już cycki pękały a nie było czasu odciągnąć i co... po 3 h pobudka była na jedzenie i tak do rana. Jak dostaje wieczorną flachę to budzi się tylko raz.
Wczoraj też posmakowała zupa jarzynowa, normalnie pierwsza nowość którą nie pluła i się nie bawiła po kilku łyżeczkach. Może smak jej podszedł, zjadła 3/4 słoika i dalej głodna była więc mąż zrobił jej mleka i wypiła.
Miłego dnia.