reklama

Marzec 2013

reklama
hej Kobietki!

Napisałam długaśnego posta (jak to ja ) przeszłam na stronę z krzesełkiem które było w poście i kurde wcięło mnie na krzesełkach na chwilkę a jak wróciłam do strony to się okazało że post zniknął :baffled: kurcze no :no:

Zatem na szybko:
Witam nowe mamusie :laugh2:i jeszcze bardziej ich pocieszki :biggrin2:

Gratuluje ząbalków,
ukończenia 5-ciu a nawet 6-ciu miesięcy (spóźnione ale szczere buziaki od najwyższej BB forum cioteczki :* :* :* :*),
obrotów wszelakich (w tygodniu zerknę na wątek ze zdjęciami pociech to może tam coś miłego znów zobaczę),
początków siadania!!(obniżenia łóżeczka bo to tez nie lada postęp-gdzie nam do tego:-(),
naprawionego palucha ;-),
supeeeerowych wakacji (opalenizny i figury jak widać na zdjęciach),
udanych wypadów (my do zoo to dopiero może końcem września jak się wreszcie odważę spacerówkę nałożyć na miejsce fotelika),
wyjazdów (zwłaszcza mojego ukochanego Władysławowa - tam robiłam praktyki SAR, bardzo za tym miejscem tęsknie)
Udanych szczepień - oby bez powikłań i przejść (my mieliśmy środę do kitu po szczepieniu nawet rehabilitantka się pytała "dlaczego mama dziecko zepsuła" ale już jest ok)
Ciągle modlę się za zdrowie wszystkich pociech i naprawdę każda dobra wiadomość jest dla mnie jak miód, bo (możecie się śmiać) tak mi jest strasznie źle jak czytam o tych przejściach ze szpitalami, badaniami i całej reszcie jakby to co najmniej moje dziecko było... naprawdę nosze Was w serduchu bardzo :*
itd.
Personalnie innym razem o ile uda mi się zebrać do odtworzenia tego raz jeszcze...
Jeśli o kimś zapomniałam to przez pośpiech ale wierzcie każdego posta czytam z zapartym tchem (czasem ze łzami a czasem aż się tarzam ze śmiechu - jak np. po zdjęciach z malowankami).
Kobietki jesteście dla mnie małą kapsułką energii!! jak was czytam to mi strasznie pomaga nie czuć się tak samotnie z tym wszystkim... dziękuję za kcikasy (Trytytka ,Kania, Deizzi, Truskafffka, Nimitii, Zuzkon, Madzia Wam zwłaszcza) i ja za was i wasze sprawy również zawsze trzymam...
Trytytka dzięki za pocieszenie z Chrzcinami ale fakt jak tak dalej pójdzie to Danny sam do Chrztu potupa :baffled:

aha nimiti co z tym testem bo bardzo myślę o Tobie/Was...

Dziewczyny ja nadal proponuje spacer po parku my mamy wolne wtorki i czwartki od lekarzy i innych zatem jak coś to może się uda...

Co w trawie:
Udało się zaszczepić we wtorek i możemy się pochwalić 70cm i 8030g wagi jest sobie ciężarek... za to był bardzo baaardzo marudny w środę dr postawiła tezę, że może to po szczepieniu plus ząbkowanie (bo obie jedynki dolne mamy blisko powierzchni i jak się uśmiecha to już są białe kreseczki choć się jeszcze nie przebiły)...

Kilka telefonów tez już załatwione jedne do przodu inne w plecy...

Najważniejsze jutro idę na USG i z tym do hepatologa a ten zdecyduje czy robimy tomografie itd. zatem ciągle się masakrycznie boje i nie powiem po tym co dookoła mam to chyba nawet trochę panikuje...

Udało mi się umówić nawet na szybki termin bo przyszły pon. do mojego psychiatry to na pewno wspomnę o tych stanach depresyjnych bo już drugi raz nie mam ochoty wpaść w ten kocioł za dużo mnie kosztowało wyjście z tego... a do tego z moją dwójką bąbelków muszę się pilnować...

Z panią z Filii Społecznej nic się nie da załatwić takie qw....a przepisy - nic tylko sznur wziąć i się powiesić w tej naszej Polsce... Mają pomagać a tylko szkodzą jak na razie...
Prokurator na wakacjach do wtorku to też nic nie załatwiłam :surprised:

Sądny dzień coraz bliżej to ja już z nerwów5kg schudłam (no to mi akurat nie zaszkodzi), a mój prawnik miał być od poniedziałku ale go gdzieś wcięło :-(może w tym tyg się uda...

Za to udało mi się ze skierowaniami na wszelkie badania (choć tyle) teraz czekam bo wszędzie terminy... jednak moja postępująca skleroza wzieła górę i zapomniałam, że miałam w piątek iść na założenie holtera i teraz znów pewnie dostanę jakiś mega termin :zawstydzona/y:

U kuzyneczki nadal wyniki sie poprawiają (choć ubytek słuchu 45% a w prawym oku zanik pola widzenia o 75% :-( ja zaczynam przez nią być już prawie profesorem od SM - żeby wiedziec jak się zachować lub o czym ona do mnie mówi jak rozmawiamy o wynikach... no jak nie daj Boże już ją całkiem dopadnie to żebym wiedziała jak jej pomóc). Jednak jest dzielna i nawet wyjechała z dzieciaczkami na tydzień odpocząć od wszystkiego... czekam na jej powrót z niecierpliwością bo przecież jej synek teraz do pierwszej klasy idzie to nie lada wydarzenie i Tute już mam naszykowaną dla pierwszoklasisty ;-)
i już sama nie pamiętam co tam było jeszcze...

Jednak reszta się posypała...
Jest tak źle z moim wujciem, że tylko siedzę i płaczę... dziś dostałam taki telefon od zapłakanej cioic, że mnie zmroziło... normalnie nic nie mogłam zrozumieć co mówi tak płakała, aż pomyślałam prze zsekunde o najgorszym...
Wypisali go ze szpitala bo "już niemogą nic dla niego zrobić"... nie wierzę poprostu nie wierzę i odpycham ze wszystkich sił myśl że coś będzi enie tak... jednak teraz w domu bez kroplówek znów osłabł... już nawet do WC nie dojdzie...
Rozwala mnie totalnie ta bezsilność wobec tego wszytskiego...

Powiedzcie mi, że nie zwariowałami nie jest to takie strasznie złe, że marzę o tym by choć kilka dni odpocząć i zaszyć się gdzieś gdzie mnie nikt nie znajdzie...


ech...
Pozdrawiam was wszystkie i każdą z osobna plus buziole dla pociech
 
A jeszcze co do jedzenia:
Odważyłam się!! Sama gotuję!! zupki (z wkładką mięsną oczywiście) i deserki robię sama od co :-)
Po przygotowaniu wrzucam wsio do miksera (oczywiście nie zupę z deserkiem) - dostałam od cioci taki malutki z tele mango bo dla niej był za mały- minutka i papki gotowe a małemu smakuje, że ho ho aż miło patrzeć i od razu się chce człowiekowi gotować.
My rano jemy 180-210ml minimy https://www.bobovita.pl/home/produkty/kaszki/minima-bezglutenowy-produkt-zbozowy/
póżniej 150-180 ml mleka albo bebiko1 albo rossmanowe babydream1 (wychodzi 2 razy taniej)
między 1400 a 1500 jemy zupkę gęsta papka 150-190g (tak na oko) w zależności co mama zrobiła ale robię tak by na trzy cztery słoiczki, wekuje i chowam do lodówki żeby nie dawać 4dni tego samego z rzędu i zaczyna mi się to sprawdzać ;-)
między 1700-1800 deserek ok 150g robię na bieżąco bo nie wiem czy można taki mus owocowy wekować i wolę dać świeży
a na kolację przed snem około 2000-2100 kaszka mleczna pół na pół z mlekiem 180-210ml i tak jak szkrab zaśnie przy wieczornej butelce to do rana śpi czasem do 6 a czasem i do 8rano zjada pobawi się i dosypia ;-) także rano to raczej nie ruchawi jesteśmy i wszystko trzeba na popołudnia umawiać;-)

Było tez pytanie czy się budzi owszem zdarza się że przewędruje w wyrku tak, że stęka bo sobie nie może poradzić (właśnie foty miałam wrzucić z jego nocnych wygibasów) wtedy trzeba go poprawić i zasypia... w upały budził się jeszcze z gorąca żeby mu wody dać ale wypijał i zasypiał... bywa (tak jak dziś) że chwili snu się z płaczem budzi ale to raczej jakieś złe sny bo jak tylko podejdę pogłaskam to zasypia... rzadko biorę go na ręce by utulić z resztą mam wrażenie, że on tego nie lubi bo wtedy bardziej płacze... ogólnie przytulańce to rano bo wieczorem serio mam wrażenie, że ma mnie dość i chce jak najszybciej do swojego łóżeczka i troszkę mnie to boli...

A i jeszcze przez cały dzień potrafi wypić do 3 flaszek (90z.- nie pamiętam ile to) wody lub jakiś herbatek, choć wolę mu wodę dawać bo w tych hippa tez jest cukier :-( a przecież mamy tylko 1000dni na naukę dobrych podstaw żywienia naszych maluchów...

P.S. Darcia dalej u sióstr baluje wraca dopiero we wtorek wieczorem a już tak się za nią stęskniłam... dobrze że poniedziałek szybko zleci... może we wtorek się dziewczyny na ten Park Jordana zdecydujemy to tez by mi dzionek zleciał...
 
Bry...
Ewciulek ja właśnie z mięsem jeszcze jej nie dawałam a sama bardzo jej smakuje. Te wszystkie dania pierwsza łyżeczka, gdzie jest jedno warzywo w ogóle jej nie podeszły.
Zuzkon my na razie nie myślimy o zmianie fotelika.
Ewelinka o 22? Ja o 22 to już gryzę prawy róg poduszki ;-) żartuję ale jak jestem zmęczona to padam razem z Gabrysią.
Anka Ethan już zaczął gadać? U mnie na razie guganie, był okres przerwy w gadaniu ale teraz wróciło jej guganie, piszczenie, krzyczenie. Gratuluję Laurze nabycia umiejętności pływania. Fajnie, że dziadkowie wzięli ją na koniec wakacji do PL.
Deizzi u Nas nocki też kiepskie więc łączę się w bólu, je więcej a mniej śpi, może to wina skoku rozwojowego. A ta temp 35,4 jest normalna dla dziecka. Temp do 38,5 się nie zbija, bo organizm powinien sam się bronić.
Betina79 dokładnie, każda chwila cieszy, każdy ruch, każdy uśmiech, każda nowa umiejętność :-)
Żabka biedny ARturek, u Nas w tym roku mało komarów, Oliwię może dwa razy ugryzł, ale odczyny miała paskudne po tym ugryzieniu. Niczym nie smarowałam, nie psikałam bo Ona jest alergiczką więc się bałam trochę cokolwiek stosować.
Truskaffka do 10.30? Wow zaszalałaś :-) pewnie też bym była nietomna po takim spaniu.
Co do jedzenia to my różnie:
8-9 dostaje albo cyca albo flachę 150 ml, mm z moim.
11-12 dostaje zupkę i cyca,
14 cyc,
16-17 cyc,
19-20-21 flacha 160-180 ml mm z moim.
Między tymi posiłkami woda lub herbatka.
W nocy dziś jadła ok 24 i o 3 a rano koło 6 nie chciała, zjadła po 7 trochę cyca i flachę 90 ml bo jej mało było.
Lilluu nie zwariowałaś, i to normalne że tego potrzebujesz !!!
Za dużo tego wszystkiego masz na głowie.
Daniel super ma wagę i wzrost, a co po szczepieniu było nie tak?
Super, że córcia odpoczywa przed rokiem szkolnym.
Cieszę się, że idziesz na badanie, za które będę trzymać kciuki.
Nie może Ci dr przepisać jakiś leków na te stany depresyjne? By Cię nie dopadały?
Co do Mopsu, to przykro mi że nie można nic załatwić :-(
Co do kuzynki, to dobrze że wyniki ma lepsze i że udało się jej wyjechać choć na chwilę oderwać się od codzienności.
A wujek ma jakąś opiekę w domu pielęgniarki? Ktoś przychodzi do Niego? Usługi medyczne mu się nie należą w takim stanie?

Gabi mi się obudziła po 20 minutach więc miłego dzionka życzę.
 
Żabka wspólczuje Arturkowi , biedny się umęczy, a czasem ząbki mu nie idą???

liluu
też mam ochotę robić Nikolce zupę na 2 dni,ale mój mąż apeluje bym robiła jej codziennie świeżą , a i tak spokojnie zupki by starczyło na 2 razy :)
Co do stanów depresyjnych też czasem je mam i też zastanawiam się czy to normalne,poprostu troche w życiu wcześniej przeszłam co obciążyło mi psychikę i czasem nie potrafię się złożyć w jeden kawałek, na szczęście mam cudowną rodzinę,męża i oczywiście córeczkę i mnie wspierają i dają kopa:)

Kania mojej te pierwsze łyżeczki średnio smakowały , ale już jabłko z marchewką jak najbardziej :P , teraz jej pokupowaliśmy po 5 miesiącu z owsem , kleikiem, zobaczymy czy jej podejdą :) miałam ochotę wziąść jej też z delikatnymi biszkoptami bo chyba z Gerberka widziałam, ale póki co się troszkę boje....
 
witam z rańca:)

Lillu ważne,że jest ktoś kto Ci pomaga. nie jesteś sama masz też nas:)gratuluje zrzucenia zbędnych kg:) też bym tak chciała..ale nie mam siły cwiczyc.gratuluje też gotowania dla małego. powiesz mi jak niej wiecej gotujesz w sensie czy na wodzie czy na czym czy dodajesz sol albo cos..bo ja nie wiem:(..liczę ze wyniki bea na tyle dobre ze troche odetchniesz i się uspokoisz. co do wizyt u psychologa/psychiatry. wiem ,że cięzko jest wyjść z głebokiej depresji.. sama jestem pod scisła opieka.. od wielu już lat.

Ewulciek fajnie że masz na kim się oprzec ja niestety nie. mam rodziców ale nie chce im dokladać moich problemow. mieszkam sama nie mam meza a przyjaciele się odwrócili..więc nawet nie mam do kogo geby otworzyc w domu. jedynie do kuby.

Zabka współczuje gorączki. oby to nie było nic poważnego. bo domyślam się ze szczepienia nie było?

Kaniu no u mnie tak jak u ewulciek pierwsze łyzeczku pluj dalej niż widzi. związku z tym spróbowałam sama ugotować marchewke tez ochydne było. ale jak dałam deserek jabłko z marchewka to już lepsze. wczoraj dostał delikatne jarzynki. zjadł cały sloiczke po czym polowe zwrocil...

Co do karmienia to u mnie to wyglada tak:
9 mleko 150ml
12 -120-150
15 tu daje cos gerberkowatego i jesli za malo to mleko
19 150ml mleka
23 150 ml mleka

my dopiero wprowadzamy i to powoli bo nie wiem na co wyjdzie alergia.
ja to sie zaraz posypie..reka juz sie prawie zagoila i znow dupa znoiw wyglada koszmrnie i swędzi. jezcze zrobił mi się jeczmien na oku i jest stan zapalny a rano obudziłąm sie z zaropiałym okiem.
musze się wygadać bo wczoraj szału =dostałam. moja najlepsza przyjaciólka postanowila miesiac temu sie poalienowac.. spoko.. nie chciala sie z nikim spotykac.. wczoraj powiedziała ze nie chciala ze mna bo ja ta sytuacja przerosla ze jest kuba ze nie mam tyle czasu co kiedys ze ona nie jest gotowa na cos takiego.bo jak przychodzimy to on czasem placze i w ogole..wiecie wszyscy sie odemnie odwrocili...to strasznie boli jak mowili ci to ktos kto jest dla mnei wazny.
wczoraj z nudów ze siedze sama, upiekłam ciasto(stefanke) i zrobiłam zupe kurkowa.
trochę się rozpisałam. ale musialam się wygadać. kuba staje na czworakach:))

jak karmicie maluchy w sensie w czym jak dajecie lyzeczka.. bo ja mam problem bo sie strasznie ciska...i nie mam siły się z nim siłowac..
byłam ost z mama na zakupach w mothercare bo była likwidacja sklepu. kupiłam tyle rzeczy. sliczny kombinezon na 12-18m..:) kupiłam też o coś takiego Pływak dziecięcy ponton Pool School Baby Float 1 - Pozostałą odzież - Uniseks - Z szafy do szafy - modne, tanie ubrania, wymiana za darmo tylko że wieksze i dla dzieci os 3-12m:))bo jedziemy do białowieży na weekend za dwa tygodnie:)
 
Ostatnia edycja:
Zuzkon na szczęście istnieje to forum i wszystkie możemy się wyżalić , zapytać, czegoś dowiedzieć i co najważniejsze wesprzeć siebie nawzajem :) Ja też czasem tłumie wszystko w sobie bo ileż mogę obciążać najbliższych:)
Co do jedzenia do karmie Nikolke łyżeczką w sensie obiady i deserki, wszystko zależy od jej nastroju,czasem da się ładnie nakarmić,a czasem się rzuca i pluje , przy okazji brudzi wszystko w około, na szczęście częściej ładnie je:)
 
reklama
Zabka a moze to trzydniowka? Mam nadzieje ze szybciutko sprawa sie wyjasni i Arturek znow bedzie zdrowiutki jak rybka
Kania czy gada hmmm dobre pytanie do gadania to daleko ale przyznam ze ladnie sobie powtarza sylaby typu dadada, tatata, ababa a mama tylko jak placze:-D Ostatnio jak zasypial to gadal i gadal konca nie bylo az padl. No i jak ma cos w buzi to mowi mniammm. Niunia pewnie nie gaworzyla bo skupiala sie na siadaniu. Czesto dzieci tak maja:tak: 20 minutowe drzemki to masakra:baffled:
Zuzkon ja karmie lyzeczka (obiadki, deserki) ale zauwazylm ze jak Ethan jest spiacy albo mocno glodny to idzie na latwizne i nie daje sie nakarmic lyzeczka, woli tedy butle:-Dmoze u Was jest tak samo? Wtedy Ethan zaciska buzie i nie daje sobie lzyeczki wlozyc do buzi a przy okazji sie wykreca na wszytskie strony:baffled:
Truskaffka mam jakis filmik wiec moze cos podrzuce:-D Moj ulubiony na ktorym go nie widac ale slychac:-D
Lliluuu wspolczuje calej sytuacji z wujkiem. To sa nieprzyjemne sprawy. Fajnie ze podjelas sie gotowania i podziwiam bo ja wygodnicka jestem:zawstydzona/y: Tyle sie dzieje wokol cebie ze moglas przegapic termin oby kolejny nie byl odlegly. A waga i wzost do pogratulowania. Widze ze tez masz co nosic:-DTrzymam kciuki za jutrzejsze usg

Spraw jedzenia u nas wyglada nastepujaco
Rano mleczko i tu roznie 160ml czasem 200ml po 2h kolejne. Owoce, mleczko i Ethan idzie spac
Obiadek, po obiadku za godzine czasami po 2h ale rzadko znow mleczko, jogurcik, o 19 mleko i na sen o 20 znow mleko
Moje dziecko nie toleruje dopajania wiec chyba bedzie taki pijok jak i Laura:baffled:Nawet w upaly na Majorce nie chcial mi pic ani wody, ani herbatki:no:

Ethan spi wiec moglam wykorzystac czas na forum
Popoludniu idziemy na miasto musze kupic kosmetyki dla bratowej i sloiczki dla ksiecia:-)
A wiedzorkiem wezme sie za pranie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry