Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
kaszki dla małej też nie podchodziły, do jabluszka juz się chyba przyzwyczaiła. Potówki Zuzia miała prawie całe lato:-( tutaj były upaly po 45 stopni, na podwórko wychodziłysmy dopiero po 7pm. bo szkoda mi było małej w dzień ciągać na takim zaduchu, nie było nawet czym oddychać wilgotność 100% masakra. Już gluten wprowadzasz? kurcze w Polsce to wszystko inaczej działa i dużo szybciej stałe pokarmy się wprowadza. To wieczór panieński chyba się udał jak cała niedziele chorowałaś
a tak ładnie już całe noce przesypiała. Podejrzewam, ze to przez zęby tydzień temu pierwsza dolna jedynka się trochę przebiła ( byłam w szoku jak to odkryłam bo mała nie marydziła , nic się nie dzialo ) a dzisial kolejny szok bo druga jedynka już prawie cała na wierzchu.
Wczorajsze zakupy mega udane
zdrowka dla LauruniZuzkon nam mówiła pediatra (przy okazji szczepień) by podać środek przeciwgorączkowy dopiero jak przekroczy 38'C. Podobno mniejsza temperatura jest ok, organizm walczy z infeckją..
..
zmiana koloru kupüki przy podawaniu pokarmow to normalneAnka26,07 moze ja tez zobacze co 4 dni bede zmieniala potrawepowiedz mi prosze czy to normalne, ze po jabluszku u malej kupa nie wygladala normalnie? Raz byla zielona jednolita a dzisiaj rano to tatus mala przewijal to az mnie obudzil, rozne odcienie zielonego zazdroszczę Ci ze masz juz wprowadzanie za soba! Ja o 8pm zajechalam do szpitala a o 10,12 mala juz byla, nawet nie zdazyli mi epidural podac, ale to i lepiej. Tak tutaj sklepy zawsze czynne naweet e swieta i wtedy duze wyprzedaze. jakiej firmy ubranka sas najlepszej jakosci w niemczech?
![]()
juz doczytalam ze dekox skutecznyanka ostatni budzi sie w nocy z placzem co mu sie nie zdarzało do tej pory. zobaczymy czy odstawienie jedzonka cos zmieni
Laura wraca dopiero jutroBry.
ANka u Nas niekorzystny biometr jest od piątku, a dziewczyny tak dały popalić przez weekend że nie wiem jak się nazywam. Heh dzieciaczki to umieją wykorzystywać sytuację odnośnie prezentów ;-) Nacieszyłaś się córcią?
Oliwia dziś pierwszy dzień w Przedszkolu :-) oczywiście stres jest.
Trzymam kciuki za Dzieciaczki, które pierwszy raz zaczynają przygodę z Żłobkiem/Przedszkolem/Szkołą oraz za ich Rodziców.
Poza tym weekend ciężki, bardzo ciężki bo Obie były tak marudne że szok. Miałam ochotę wyjść z siebie i nie wracać. Nie wiem czy Gabi po szczepieniu taka marudna, w nocy co chwila pobudki, płacz, prężenie się przy jedzeniu w ciągu dnia albo zmiana mleka z 1 na 2 ją tak przytłoczyła albo biometr niekorzystny był dla Nas wszystkich. Oliwia też zakatarzona, w sobotę się skarżyła na ucho, wczoraj na coś innego i tak w kółko coś...

fajnie ze weselicho sie udalo no i ze masz taka cudna mame ktora zajela sie wnusiaHej dziewczyny my już po weselu , było super, babcia poradziłą sobie z Nikusią super, także jestem zadowolona![]()
Dobra lecę po małą do babci , bo kazała nam ją dopiero dziś odebrać , żeby się na spokojnie wyspać itd. Kochana mamusia![]()
obstawiam ze to trzydniowkakuba no wczoraj jak mial te 38,6 o 16 dostał 2 czopki paracetamolu.niestety o 23 znow mial tyle samo...dziś rano jakwstał to mial 38,2...z samego rana.. niestety ciag dalszy nie wiadomo czego..;/
fiufiuuu to Pani nam tu dobrze zabalowalaCzesc
ja dziewczyny chorowalam cala niedziele po panienskim takze chwala mojemu mezowi ze do 16:00 byl zarowno matka jak iojcem i moglam spokojnie dojsc do siebiemala od kilku dni przemarudna, zeby juz prawie na wierzchu
ida i dolne i gorne jedynki.... natomiast noce przesypia normalnie i budzi sie kolo 6!! dzieki za rady - kupilam te pipetki male camilla i zel (denti baby czy jakos tak - innego nie bylo) i na chwile jest lepiej
wybaczcie brak polskich znakow...












Jak to usłyszałam to oniemiałam, no ale cóż zapisać się trzeba. Wracając wstąpiłyśmy do rodziców na mieszkanie, super wyremontowane, jak nowe, dopiero co kupione heh :-) I na kogutach wracałyśmy do domu, bo Gabrysia już była padnięta i głodna (u mamy jeść nie chciała). Po powrocie akcja kąpiel i spanie. A o 22 już była pobudka z wielkim płaczem :-( :-( :-( i znów nockę przespałyśmy razem.
pewnie ciśnienie mnie dobija..
no masakra jaki absurd...ręce opadają.






