hello marcóweczki 
podczytuje na bieżąco, ale nie zawsze jest czas, żeby odpisać
Deizzi - grauluję 8 miesięcy Ignasiowi!!!! no i super, że taki sprytny z tymi schodami
no i gratulacje dla Antka, ze taki mądry chłopiec z niego
Kania - i jak nocki?? Oliwka już Was nie woła w nocy?? dzieci to jednak maja ciekawe pomysły....
Emilka - kurczę, jak to jednak pojawienie sie dziecka zmienia perspektywę...
ale ja Ci powiem, że my z kolei myślimy o wyjeździe, bo tutaj cieżo zarobić na trójkę dzieci...
ale na pewno pomoc rodzinny, jeśli się ja ma - bezcenna...
my w Wawie możemy liczyć tylko na mojego tate, a że on ma nowa żonę, to jest tak sobie....
to kiedy wracacie?? i macie robotę w PL??
anka - mam nadzieję, ze podróż dobrze minęła!!! odezwij sie jak będziesz miała chwilkę
banankowa - witaj spowrotem i pisz co u Was
u nas pomału, Jasiek raczkuje, staje przy nas, sam siada i zaczął od wczoraj wołać mama :-)
MM nadal bez pracy, w pon może cos sie wyjaśni..... ech - wstrętne te czasy...
a za MMa juz zatrudnili 2 chłopaków - pewnie znajomych pani dyr..... i na pewno bezdzietnych
więc u nas na razie troche nerwowo....
oprócz tego Jasiek ma katar, wzywałam lekarkę wczoraj, tak na wszelki wypadek, bo mały kaszle troche, ale czysto wszędzie... więc czekamy az przejdzie....
a co do jedzonka to on z kolei uwielbia kaszki
najbardziej wieloowocową, wielozbożowa z BoboVity
na noc zajada aż mu sie uszy trzęsą 
a co do spania, to jasiek tez wczoraj miał dobrą noc - spał od 2 do 8 rano bez przerwy - pierwszy raz w swoim życiu
ale ja się az za dobrze nie wyspałam, bo obudziłam się 6.45 jak MM budził starszaki.... no ale to i tak był sukces ; za to dziejsze nocy budził sie co 1,5 godz
może katar i pobudki zebowe, bo juz chyba najwyższy czas, żeby wyszły....
czy tylko my jesteśmy bezzębni????
pozdrawiamy ciepło
podczytuje na bieżąco, ale nie zawsze jest czas, żeby odpisać
Deizzi - grauluję 8 miesięcy Ignasiowi!!!! no i super, że taki sprytny z tymi schodami
no i gratulacje dla Antka, ze taki mądry chłopiec z niego
Kania - i jak nocki?? Oliwka już Was nie woła w nocy?? dzieci to jednak maja ciekawe pomysły....
Emilka - kurczę, jak to jednak pojawienie sie dziecka zmienia perspektywę...
ale ja Ci powiem, że my z kolei myślimy o wyjeździe, bo tutaj cieżo zarobić na trójkę dzieci...
ale na pewno pomoc rodzinny, jeśli się ja ma - bezcenna...
my w Wawie możemy liczyć tylko na mojego tate, a że on ma nowa żonę, to jest tak sobie....
to kiedy wracacie?? i macie robotę w PL??
anka - mam nadzieję, ze podróż dobrze minęła!!! odezwij sie jak będziesz miała chwilkę
banankowa - witaj spowrotem i pisz co u Was
u nas pomału, Jasiek raczkuje, staje przy nas, sam siada i zaczął od wczoraj wołać mama :-)
MM nadal bez pracy, w pon może cos sie wyjaśni..... ech - wstrętne te czasy...
a za MMa juz zatrudnili 2 chłopaków - pewnie znajomych pani dyr..... i na pewno bezdzietnych

więc u nas na razie troche nerwowo....
oprócz tego Jasiek ma katar, wzywałam lekarkę wczoraj, tak na wszelki wypadek, bo mały kaszle troche, ale czysto wszędzie... więc czekamy az przejdzie....
a co do jedzonka to on z kolei uwielbia kaszki
a co do spania, to jasiek tez wczoraj miał dobrą noc - spał od 2 do 8 rano bez przerwy - pierwszy raz w swoim życiu
może katar i pobudki zebowe, bo juz chyba najwyższy czas, żeby wyszły....czy tylko my jesteśmy bezzębni????
pozdrawiamy ciepło
sorka ze tak sie wyzalilam