Hej Dziewczyny!
Kania78 trzymałam i nadal będe trzymać a i pomodlić się nie zaszkodzi...
Ewciulek2426 za Twoją też
Zabka253 Jeny ale ten Twój syn super siedzi

i jak wcina bosko

Gratuluję :-):-):-)
Co do wcinania to chyba też mam takiego głodomorka ;-) oby mi tylko rodzina nie zauroczyła ;-) bo mój brat straszny był niejadek (ogólnie chłopcy w mojej rodzinie) a ten aż pogania żeby mu szybciej łyżeczką nakładać... i jak się można domyślić wszyscy zachwyceni... dobrze że jeszcze nigdy swoich fochów co do jedzenia przy nikim trzecim nie pokazał, jednak my wiemy (ja i Darcia) jaki on potrafi być okropny do jedzenia...
Co do prezentów dopiero zaczynam myśleć... Szybko to przecież zleci i zaraz mikołaj i a propos dziś (już wczoraj) niby nic Daria zostawiła mi otwartą stronę:
GITARA KLASYCZNA 7 KOLORÓW +KURS +STROIK+ (3673512551) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.
hahaha spryciara mała



. Będę musiała z jej tatą pogadać może się złożymy, byłaby na pewno zachwycona wiedząc, że to od nas a nie ciągle od mamy i od mamy...
A Danny hmm pewnie tradycyjnie w tym wieku dostanie pakę pieluch i grający nocniczek

ech
Co do Dannego:
to śmiga mi po całym domu albo pełzając albo coraz to częściej raczkując na czworakach... (głowa z obijana już nie jeden raz)
Najlepiej jak zapycha sam do psa byle go tylko dotknąć

byle go zaczepić

a pies tylko patrzy z politowaniem
Tak przy okazji ma któraś z was psa razem z niemowlakiem? Bo nasz Platon ostatnio jakiś strasznie osowiały i przylepka się zrobił - może on zazdrosny? Darcia mówi, że przez nową karmę i wczoraj poleciała starą kupić... jednak mnie to wygląda nie na karmę a na zazdrość lub niedopieszczenie... normalnie zaraz mi się przypomina jak sobie w Toy Story kowboj nie umiał poradzić z pojawieniem się Baza Astrala... czy to możliwe i że dopiero teraz?? Jak myślicie co robić...
Wracając do Dannego - jednak pełnia szczęścia następuje kiedy ktoś go trzyma za ręce a on może stać lub uwaga CHODZIĆ... masakra jak ten czas leci... mój syn zaczyna chodzić



Do tego dostał dwa auta od moich rodziców

cały szczęśliwy

jak się ogarnę to wstawię zdjęcia.
Już rozbił nos na (różowym

niestety ) chodziku/jeździku i teraz się go boi...
za to wywrotka pierwsza klasa

mama (lub siostra) załadowuje zabawki, a on wywala

Do tego potrafi się nagle tak rozgadać nawet i całe 10-15min tym swoim idzi-idzi-ojej-ojej-ooooo-mama-mama-baba-idzi-idzi Muszę wam nagrać... normalnie pęc ze śmiechu można. Gada tak w różnych momentach np. wczoraj w OBI na widok lamp, jednak najczęściej do zabawek...
Co do mnie:
Przetrwałam jakoś weekend ale upłakałam się jak dziecko...
zresztą ciągle jeszcze jak nie żywa jestem...
do tego listopad to co rusz będzie przypominał o nim... bo 23 były by jego urodziny a na koniec Andrzejki


Popełniłam kolejny wiersz tym razem już wam nie będę nim głów zawracać...
Problemy nadal mi się piętrzą...
Jutro (znaczy dziś) koło 5rano przyjeżdża mój brat na tę rozprawę nerwy mnie trzepią okropnie...
Trzymajcie kciuki żeby mi dachu nad głową nie zabrali bo naprawdę nie wiem co zrobię...
uciekam zmęczę się jakimś filmem to może zasnę...