Oj, jak dobrze, że już piątek. Żyję weekendem, jakoś ostatnio nie chce mi się pracować
. Zwłaszcza, że i tak myślę głównie o maleństwie ;-).
Jotka, my będziemy brać ślub na Zgierskiej, bo mamy najbliżej..a poza tym poszliśmy na kompromis (ja mam swoje USC w Zgierzu, a W. na Piłsudskiego) i CudMiód też w dogodnej lokalizacji, niedaleko USC :-).
NomiMalone, domi - ja właśnie chciałabym w ten sposób zorganizować, żeby za jakiś rok, może rok z kawałkiem wziąć na spokojnie ślub kościelny, może właśnie łączony z chrztem maluszka, zorganizować fajną imprezę i naprawdę się nią cieszyć na 100%. Jakoś średnio wyobrażam sobie siebie w sukni, w kościele i przede wszystkim na weselu do białego rana w dość zaawansowanej już ciąży. Byłam na weselu przyjaciółki niecały miesiąc temu i szczerze przyznam, że ok. 2-3 byłam nie do życia.. nie mówiąc już o tym, że ziewać zaczęłam ok.. 22
.
Domi,jeśli chodzi o wagę, to ja zanotowałam jakieś +2kg do tej pory. Niestety bardzo idzie mi w uda i tyłek
, bo od kiedy zaszłam w ciążę przestałam regularnie ćwiczyć, a wcześniej chodziłam na fitness 2-3 razy w tygodniu.. no i bardzo dbałam o to, co jem ( teraz też dbam, ale raczej sobie nie odmawiam
).

Jotka, my będziemy brać ślub na Zgierskiej, bo mamy najbliżej..a poza tym poszliśmy na kompromis (ja mam swoje USC w Zgierzu, a W. na Piłsudskiego) i CudMiód też w dogodnej lokalizacji, niedaleko USC :-).
NomiMalone, domi - ja właśnie chciałabym w ten sposób zorganizować, żeby za jakiś rok, może rok z kawałkiem wziąć na spokojnie ślub kościelny, może właśnie łączony z chrztem maluszka, zorganizować fajną imprezę i naprawdę się nią cieszyć na 100%. Jakoś średnio wyobrażam sobie siebie w sukni, w kościele i przede wszystkim na weselu do białego rana w dość zaawansowanej już ciąży. Byłam na weselu przyjaciółki niecały miesiąc temu i szczerze przyznam, że ok. 2-3 byłam nie do życia.. nie mówiąc już o tym, że ziewać zaczęłam ok.. 22

Domi,jeśli chodzi o wagę, to ja zanotowałam jakieś +2kg do tej pory. Niestety bardzo idzie mi w uda i tyłek

