Cześć dziewczynki,
wracam na łono marcówek jak córka marnotrawna

Miałam taką nadzieje was nadrobić ale to raczej niemożliwe, musiałąbym chyba zaniemóc i rozłożyć się w łożku a tego nie chcę
U mnie wszystko ok. Mdłości i dolegliwości pierwszego trymestru już minęły huraaaa!!! Cieszę się lepszym apetytem, choć jeszcze nic nie przytyłam. W środę byłam na wizycie i usg. Maluszek rośnie zdrowo, na płeć jeszcze ciut za wcześnie (może następnym razem). Ciekawa jestem czy już któraś z was wie co nosi?
Zdjęcia nei wkleję, bo beznadziejnie naświetlone, pani dr przyznała, że nie umie ustawić koloru do druku

Brzuszek powoli rośnie już nie dopinam się w większości spodni.
Byłąm b. zajęta ostatnimi czasy, początek wrzeeśnia u mnie szkoła i przedszkole. Sama zaczęłam dorabiać korepetycjami z anglika i tak mi czas leci między pracą, domem, dziećmi, szkołą, przedszkolem, korkami. Fajnie tym mamusiom co mogą w domu poleniuchować. Oj za taki tydzień to ja bym dużo dała.
No przełamalam się po przerwie to może uda mi się już teraz na bieżąco zaglądać.
Cmoki w boki;-)