Krolowa, po Twoich postach mialam wrazenie, ze jestes podobnym typem;-) A wiec na poczatku zmiana bedzie trudna (okay, moj kolkowy i dosc neurotyczny na poczatku synek nie jest moze idealnym punktem odniesienia). Potem jednak trudno sobie wyobrazic zycia bez tej "dodatkowej", kochanej i z kazdym dniem madrzejszej osobki:-)
Evelinka, ja mialam wrazenie, ze boli w niewyobrazalny sposob. Ale nie krzyczalam. Nie wydaje mi sie jednak, aby w krzyku bylo cos zlego - jesli to pomaga radzic sobie z cala sytuacja. Kazdy przezywa takie momenty w inny sposob i tyle: jedni glosno, inni w ciszy i skupieniu.
Poza tym zawsze powtarzam, ze mozna krzyczace kobiety krytykowac wylacznie wtedy, kiedy samemu przezylo sie wielogodzinny porod bez znieczulenia, na dodatek wspomagany oxytocyna. Tu jest cos o facetach, ktorzy chcieli przezyc i zobaczyc "jak to jest" - bardzo inspirujace;-)
wykop: Czy poród faktycznie jest tak bolesny? Duńscy dziennikarze, prowadzący | flaker.pl
Madzia, dla mnie tez najgorsze byly ostatnie 2 godziny, ale ja caly czas jechalam na oxy. Wszystko jednak jest do przezycia, bo wyjscia nie ma, trzeba to dziecko urodzic i tyle. Najgorsze dla mnie bylo to, ze po tym wszystkim jeszcze mi zrobili cc
Zabka, trzymaj sie! Najwazniejsze, ze wody OK, bo dzieki temu dziec jeszcze posiedzi
Evelinka, ja mialam wrazenie, ze boli w niewyobrazalny sposob. Ale nie krzyczalam. Nie wydaje mi sie jednak, aby w krzyku bylo cos zlego - jesli to pomaga radzic sobie z cala sytuacja. Kazdy przezywa takie momenty w inny sposob i tyle: jedni glosno, inni w ciszy i skupieniu.
Poza tym zawsze powtarzam, ze mozna krzyczace kobiety krytykowac wylacznie wtedy, kiedy samemu przezylo sie wielogodzinny porod bez znieczulenia, na dodatek wspomagany oxytocyna. Tu jest cos o facetach, ktorzy chcieli przezyc i zobaczyc "jak to jest" - bardzo inspirujace;-)
wykop: Czy poród faktycznie jest tak bolesny? Duńscy dziennikarze, prowadzący | flaker.pl
Madzia, dla mnie tez najgorsze byly ostatnie 2 godziny, ale ja caly czas jechalam na oxy. Wszystko jednak jest do przezycia, bo wyjscia nie ma, trzeba to dziecko urodzic i tyle. Najgorsze dla mnie bylo to, ze po tym wszystkim jeszcze mi zrobili cc

Zabka, trzymaj sie! Najwazniejsze, ze wody OK, bo dzieki temu dziec jeszcze posiedzi


ale mówie Ci nie czułam przez to takiego bólu.Za chwilę połozyli mi na brzuchu mojego golaska i juz .Cos pieknego.Ja nie boe sie porodu-tego i wam życzę!
To jeszcze może zalezy od wieku rodziców.U nas to przyszło dośc naturalnie poniważ ja i mąż zdążylismy sie naimprezować.Jak urodziłam miałam 29lat a teraz mam 33prawie a mąż 37 więc już nas to nie rajcuje tak jak kiedys co nie znaczy że nie wychodzimy czasem na imprezki-wychodzimy ale często też po prostu wolimy "pobyczyć" sie na kanapie z dobrym winkiem w ręku
Póki co do lekarza nie idę ale boli mnie i swędzi przeokrutnie:/ Mąż ma je często więc wzięłam jego krople do uszu i się kuruję...
Nasze organizmy skupiają się na ochronie bobasa, a przez to my łapie różne ciekawe choróbska..ja non-stop jadę na jakiś globulkach i jak tylko się wyleczę to tydzień, dwa i powtórka z rozrywki
Jutro do doktorka i zobaczymy, co tam.