Królowa_Dramatu
Fanka BB :)
basiatoja mam dwie wizyty (u dwóch ginekologów) o 12.00 i o 17.30
Jeden prowadzi mi ciążę od początku, mam ubezpieczenie tam, gdzie przyjmuje więc badania za darmo, ale niestety pracuje tylko w prywatnym szpitalu a drugi pracuje w szpitalu, gdzie chcę rodzić
tu niestety płacę za wizyty i badania (ale zazwyczaj pokrywaja się z tymi zleconymi przez gin nr 1 więc robię tylko dodatkowe
Poza tym co dwie głowy to nie jedna
Heh, ale cieszę się, że nie tylko ja jestem tak przerażona wizją zbliżającego się porodu i wywrócenia życia do góry nogami...
Dziewczyny w szpitalach i z przykazem leżenia - trzymam mocno za Was kciuki by udało się powstrzymać ciekawskie maluchy przed wyjściem na świat przed 37 tc! Już niedługo!
Ps. z tego wszystkiego co tu się dzieje śniło mi się, że trafiłam na porodówkę. Ostecznie wyszłam bez urodzenia bo stwierdziłam, że przecież jeszcze za wcześnie a ja czekam do wiosny
))) I oby się udało
Dziewczyny w szpitalach i z przykazem leżenia - trzymam mocno za Was kciuki by udało się powstrzymać ciekawskie maluchy przed wyjściem na świat przed 37 tc! Już niedługo!
Ps. z tego wszystkiego co tu się dzieje śniło mi się, że trafiłam na porodówkę. Ostecznie wyszłam bez urodzenia bo stwierdziłam, że przecież jeszcze za wcześnie a ja czekam do wiosny
Naprawde tak jest i z tym czasem trudno sie pogodzic - zwlaszcza jesli (jak ja) prowadzilo sie wczesniej intensywne zycie zawodowe i towarzyskie. Mowia jednak, ze tylko pierwsze 30 lat macierzynstwa daje w kosc, potem jest luz;-) He he, ale ze mnie pocieszycielka strapionych

Mi też po odstawieniu kroplówki zaczęły się skurcze, więc podali mi magnez w kroplówce i dawkę zwiększyli do 6x1. Dopiero to zadziałało. Trzymam kciuki, żeby skurcze ustały i współczuję krzyków
Jedyne co, to podobno dają gaz rozweselający, ale nie wiem jak po nim jest, co się wtedy czuje, Może, któraś z Was wie coś więcej na ten temat.