Ulkan
Mama Wojtusia i Franusia
Sporo u nas rewelacji. Ja mam czas wejśc na forum średnio raz w tygodniu i tak tylko rzucam okiem na posty - nie sposób was nadgonić. Ja równo za tydzień mam się zgłosić do szpitala na CC, kurde boje się jak jasna cholera, bo mi się jakoś nie widzi, żeby mnie ktoś miał rozcinać. Jeszcze mnie po rodzinie straszą, że potem są problemy z karmieniem, a ja tak bym chciała, żeby z Franusiem mi się udało (bo Wojtek piersią nie był w ogóle zainteresowany)... Ogólnie żyje w takim stresie, że cesarki śnią mi się po nocach, na domiar złego u nas wszyscy chorzy -Wojtek i mąż mają zapalenie gardła, mnie męczy katar...

Non stop cos sie dzialo, ale dzis napewno wyciagne. Ona kocha przymierzac ciuszki wiec zrobimy maly pokaz

Mile to to nie bylo.
Plecy mi dają w kość jak nie wiem