Dziewczyny widzę, że już macie dosyć ale rzeczywiście po terminie czekanie jest okropne:-( Ale z drugiej strony dobrze,że nie ma upałów i nie puchniecie...więc śpijcie ile wlezie i odpoczywajcie:-)
My dziś mieliśmy dzień spacerowicza...mała jak się przewietrzyła tak spała prawie cały dzień
Żeby było śmieszniej to przez Gabrysia wstajemy o 6 nad ranem bo Nela śpi do 8/9
Przez te okropne mrozy auto nam odmówiło posłuszeństwa i akumulator padł więc jutro nici z zakupów
A taki miałą super plan żeby Gabrysia zostawić u dziadków i uzupełnić garderobę...
My dziś mieliśmy dzień spacerowicza...mała jak się przewietrzyła tak spała prawie cały dzień
Żeby było śmieszniej to przez Gabrysia wstajemy o 6 nad ranem bo Nela śpi do 8/9Przez te okropne mrozy auto nam odmówiło posłuszeństwa i akumulator padł więc jutro nici z zakupów
A taki miałą super plan żeby Gabrysia zostawić u dziadków i uzupełnić garderobę...
.

. A tą sytuacją z domem nie załamuj się- pamiętaj- "Spokojna mama to spokojne dziecko". Wiem, że łatwo się mówi, najważniejsze, że Wam nic się nie stało i, że Twoje Szczęście jest z Tobą
. Oby więcej takich dni! A co do motoryzacyjnych wydatków...ech...skarbonka na kółkach znów się upomniała
i to jest niestety ból...