reklama

Mazurskie mamy !!!

Marta oby to były ząbeczki. Moze faktycznie te dwojki idą. Nam lekarz teraz zalecł czopki Nurofen, są idealne. Raz, ze mniejsze a dwa, ze długo działają... U nas przy uszku całą nockę był spokój!
Necia u nas starszak zrobił się niejadek...ale ja mam naturę taką, ze nie wpycham jedzenia... :/ Oj jak ja bym chciała wyglądać jak patyk!!
 
reklama
Ja też nie wpycham jedzenia bo się nie da :) Uwierz mi Martuś że wyglądać jak patyk wcale nie jest ładne mój mąż mówi że mi przez brzuch kręgosłup widać:)
 
necia nie martw sie:) ja jak mam bardziej stresujacy dzien, jakies powazniejsze wizyty z mala to potrafie nic nie jesc w ciagu dnia...i nawet glodna nie jestem... moja mama powtarza mi to samo co Tobie maz:) zreszta moj maz tez ciagle gada ze nic nie jem...no ale niestety tak na mnie stres dziala...chociaz konkretnie zjesc tez potrafie :D

dobrej nocki!
 
hej i ja wieczorkiem wpadam:-)
zdrówka życzę dzieciaczkom:-)
a co do chudości to oj i ja jestem sucha ale jakoś mi chyba tak dobrze chociaż ze 3 kg by się przydało na klate:-D
 
Witajcie!
My dopiero wstaliśmy. Jakubek ogląda bajeczki, Maja pije sobie mleczko...
jeszcze nieporadnie butlę trzyma ale daje sobie radę :)
Miałam z rana jechac do rodzicó...ale u męża jak to zwykle bywa, wyskoczyła niespodziewana praca i pojechał już o 6 rano :/
No nic poczekamy niedługo powinien być...
A mama pierogów nam zrobiła :tak:

Miłego weekendu!
 
hej kobitki u nas prawdziwa zima za oknem a teraz słoneczko się przedziera:-)
bartuś szaleje z centymetrem chyba chce mnie zmierzyć:baffled:
dziś przyjeżdża do nas mojego m siostra Bartuś będzie szczęśliwy:-)
 
reklama
Jesus, dziewczyny!!! Ale się wzięłyście za pisanie:) Cały dzień wczoraj nie zaglądałam, a dziś miałam 5 stron czytania:)

Aguska, witaj:) Miło, że jest nas coraz więcej:)

Mój szkrab coś marudzi od rana. Wkurza go, że nie może raczkować. Stale próbuje, ustawia się w raczki, a jak chce dać krok do przodu, to ręce idą, a nogi zostają w tyle. Jak już sie wyłoży, to ryk na całego. Teraz zasnął, i chwile cicho będzie:) Ostatnio ze spaniem tak się przestawił, że zasypia ok 24 i wstaje ok 11-11.30. Nie mam pojęcia, jak zrobić, żeby zasypiał chociaż o 22. Dziś obudził się o 9, ale co z tego, jak teraz już śpi...Powoli zaczynam opadać z sił.

Co do wagi i figury, to mi uwagi typu "kręgosłup widać przez brzuch" itp, raczej nie zagrażają:) Mimo, że nie jem dużo, to waga stale stoi w miejscu już od kilku m-cy. Od porodu zrzuciłam 18 kg, a kolejne 17 czeka na zrzucenie. Ale myślę sobie, że wiosną zacznę się więcej ruszać, to może coś ubędzie:)

Uciekam do łazienki. Muszę doprowadzić się do jakiegoś człowieczego wyglądu:)

Miłego dnia dla Was i maluchów:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry