reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Masa kreatywności, czyli Farma Świeżości!

    Wskakuj na Farmę Świeżości i sprawdź propozycje dla dzieci 3-10 l. Jasne, że wskakuję.

    Nie zapomnijcie wziąć udział w konkursie Netto: Zdobądź nagrody!

reklama

Męski problem

K

Kiciara

Gość
wlasnie znalazlam androloga bo mam zamiar wyslac chlopa i coz tu sie okazuje ze jest 1 w sopocie na cale 3miasto i wizyta kosztuje 50 zl? a dlaczego wtedy ginekolog jest za darmo grr poprzewracalo im sie w glowach :/
 
reklama

maxin78

MAJOWA MAMA 06`
Dołączył(a)
19 Lipiec 2005
Postów
7 416
Miasto
Londyn,UK
Powiem ci szczerze ,ze nie slyszalam o takiej profesji,czy to lakarz od spraw meskich,hi,hi?pytam z cieksawosci bo nie wiem?pzdr
 

Margolis

Wrześniowe mamy'06
Dołączył(a)
8 Luty 2005
Postów
2 103
Mam pytanie, czy któryś z Waszych partnerów leczył problemy z plemnikami? Trochę dziwnie brzmi to pytanie, ale myślę że mnie rozumiecie. Tyle informacji jest o tym jak my możemy sobie pomóc w staraniach o dzidzię - folik, vitaminy, badania i leki a o mężczyznach tak niewiele, co Wy na to?
 

moniolek

mama Martusi
Dołączył(a)
17 Maj 2005
Postów
2 354
Mój mąż ma wyniki w porządku, ale zgadzam się z Tobą ile trzeba się namęczyć żeby zaciągnąć ich do jakiegokolwiek lekarza. Myślę, że to wciąż jest dla nich temat tabu mają zakodowane cechy macho i jak mogą się leczyć w najbardziej męskich sprawach - nigdy w życiu.

Znam bardzo dużo par, które mają problemy z zafasolkowaniem, ale nigdy nie słyszałam mężczyzny przynającego się, że problem leży po jego stronie
 

Margolis

Wrześniowe mamy'06
Dołączył(a)
8 Luty 2005
Postów
2 103
A naet jak już się potwierdzi, że to jego problem to nie chce o tym mówić a o leczeniu to nawet słuchać! I co z takim zrobić!?! Od razu zaczyna się wykręcanie kota ogonem i wyciąganie tysiąca innych rzeczy byle jak najdalej od siebie. Smutne to, ale widzę ze tacy właśnie są...
 

moniolek

mama Martusi
Dołączył(a)
17 Maj 2005
Postów
2 354
Dokładnie. Oj tak natura skonstruowana, że kobitki to jesteśmy silniejsze psychicznie a niby słaba płeć :laugh: :laugh:
 

Esia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Lipiec 2005
Postów
5 757
Miasto
Stolyca
Nie zazdroszczę takich problemów. Ja ich nie mam :) Jeszcze przed ślubem umówiliśmy się, że obydwoje zrobimu podstawowe badania w tym zakresie. W sumie, bardziej zależało na ty mi - ale nie napotkałam żadnego oporu. Przebadał się, okazało się, że wszystko w porządku. Oczywiście, nie jest to jego ulubiony temat rozmów ;) ale wiem, że gdyby kiedykolwiek zaszła taka konieczność, poszedłby znowu. Ależ mam cudownego męża :)
 

Elżbietka

mother of two sons&angel
Dołączył(a)
19 Kwiecień 2005
Postów
19 478
Miasto
słoneczna strona stolicy
eh... cięzki temt...
mój męzus mówi ze jak tzrba bedzie to on pójdzie, ale jak zaczynam głębiej wiercic temat, to on włącza wsteczny ::). mówi ze przeciez całkiem niedano odkryliśmy oje problemy z prolaktyną i progesteronem i takie tam. no i co jak mam powiedziec skoro to co on mówi to prawda??
 
reklama

Esia

Fanka BB :)
Dołączył(a)
4 Lipiec 2005
Postów
5 757
Miasto
Stolyca
Elżbietko, niby tak - wszystko prawda. Tylko skoro Ty możesz biegać na pobieranie krwi, znosić ciągłe badania ginekologiczne, robić usg i łykać tą całą chemię, to on chyba też - choćby dla Twojego komfortu psychicznego, że z nim w porządku - może pójść i oddać co trzeba do pojemniczka? Ja nie rozumiem facetów. Kurcze, przecież i tak my mamy gorzej - bardziej cierpimy, więcej musimy wytrzymać! A im korona z głowy ma spaść jak się przebadają?? O równouprawnienie krzyczę!!! Choć wiem, że to w pełni niemożliwe...
 
Do góry