Amalfi Z tego co ja zrozumiałam to zawsze miał z tym problem. "Bardzo rzadko, jeszcze kiedy się nie staraliśmy, kończył we mnie."
Wg mnie pomógłaby tu dłuższa gra wstępna, czyli zamiast "usta"na końcu to na początku na zachętę, potańcz przed nim przed stosunkiem - np. gorący striptiz itp. Chociaż przyznam, ze to dziwna sytuacja, mój też ma nie mały brzuszek i do szczupłych nie należy, ale nigdy nie mamy z tym problemu. U twojego faceta problem chyba bardziej leży w psychice niż w fizycznym aspekcie. Widocznie przyzwyczaiłaś go do pieszczot ustami i teraz inne bodźce są dla niego za słabe, tusza czy twoja "szerokość", nie ma tu nic do rzeczy.