sonia Nie dzięki nie chce ściskać twojej ręki nie jest to dla mnie żadna nagroda ani wyróżnienie... nie jesteś dla mnie żadnym autorytetem, pomimo iż onczysz lub skończyłaś studia zapewne prestiżowe co dla mnie jest pojęciem wymiernym. Nie liczy sie prestiż a to co się ma w głowie, nie wiem co ty masz.
Napiszę ci ta a gdyby cos stało sie byłej żonie twojego narzeczonego? Z racji tego ze np byłabyś jego żoną, wychowanie spadłoby również na ciebie... To chyba nie jest taie trudne do zrozumienia nie możesz zakładać ze ta sie nigdy nie stanie... Co do moich ambicji jedną było zdanie matury na dobrym poziomie i smiało mogę powiedziec że ciężą pracą można wszysto zrobić, drugorzędne dla mnie było znalezienie pracy i to mi się udało, co teraz robię? staram sie zapewnić mojemu dziecku wszystko co najlepsze, a jesli chodzi o studia to nie trzeba mi prestiżowej uczelni ja chcę studiować to co mnie interesuje jeżeli ten ierune bedzie na znanej uczelni to lepiej dla mnie jesli nie to też przezyje a to czy bede olewała studia i liczyła tylo na to żeby je jakos zaliczyć cóz to nie w moim stylu, ale znam wiele osób które nie mają potomstwa , a ślizgają się od sesji do sesji..... to czy sie olewa naue to sprawa indywidualna i częściej moża spotkać rozpuszczone bachory które liczą na to ze tatuś da w łapę komuś z uczelni niż, dziewczynę mająca dziecko która tak sie slizga, choc taie sytuacje na pewno też maja miejsce