Hej :-)
Pogoda mnie wykańcza. Podobno jutro ma być chłodniej, co mnie bardzo cieszy, bo wybieramy się wieczorem do parku z okazji BeerFestynu jest koncert Blue Cafe.
Madlen córcia jak typowa kobieta :-) Daj jej trochę powybrzydzać :-)
Martusia u nas Oskar jest jako-tako zaznajomiony z tematem śmierci - przed jego narodzinami zmarł mój siostrzeniec, ale do dzisiaj gdzieś jego temat się przewija, w ramce jest jego zdjęcie i Oskar wypytywał o wszystko. Dziś trochę wyręczyła nas teściowa i jak przyszliśmy po niego to był jeszcze smutny, ale humor poprawił mu się jak pojechaliśmy po nowego chomika. Także teraz radość w domu - o dziwo, nawet Małż się z nim bawi cały dzień, który z reguły nie przepada za zwierzętami.
Julita to macie babski wieczór :-)