reklama

Mój pierwszy raz...

reklama
A u nas przedwczoraj byl pierwszy upadek z kanapy na podloge. Ale na szczescie nic sie malemu nie stalo. Ale sie wystraszylam az sie cala trzeslam. A poszlam tylko na sekunde do kuchni.
 
w piątek Julka poraz pierwszy zasnęłą w pozycji "siedzącej" na kolanach u babci :-D
a poza tym juz smieje się na głos i nagadać się nie może :-D:-D:-D ale z plecków na brzuszek nie chce się przewracać :-( nawet z brzuszka na plecki nie chce - miała tylko jeden taki dzień że za każdym razem jak ją położyłam na brzuszku to albo od razu albo po chwii przewracałą się na plecki:eek:
 
Marcel od tygodnia bawi sie stópkami i chwyta się za uda jak siedzi w wózku lub foteliku:tak:cora częsciej domaga się żeby mu podnosić wózek do pozycji siedzącej (półsiedzącej) i sobie aptrzy na świat - raz tak zasnął:sorry2:
nadal trenuje przewroty na brzuszek na razie bez rezultatu ale za to już na boczki śmiga "z palcem w nosie" i kręci się wokół własnej osi jak tylko ma ku temu plac:-p
zauwazyłam też że jak sie bardzo postara to w pozycji na brzuszku przesuwa się w tył i to tak zę musze na przewijaku go pilnować - czyżby początki raczkowania???
 
U nas dziś była pierwsza marchewka. Milenka przyzwyczajona na razie tylko do kaszki manny chętnie otworzyła buziaka, a po chwili wykrzywiła się jakbym jej cytrynę dała. No i zaraz wszystko wypluła. Ale następne porcje już jadła i chyba w końcu jej posmakowało.
 
My też już zaliczyłyśmy pierwsze jabłuszka i marchewkę-lubi bardzo:tak:A dzisiaj jest pierwszy taki dzień kiedy non stop przewraca się z pleców na brzuszek i odwrotnie.
No i śpimy już w swoim pokoju:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry