reklama

Mój pierwszy raz...

Milenka raczkuje już na całego. Trzeba mieć oczy dookoła głowy, bo przemieszcza się coraz szybciej. Zwłaszcza jak coś fajnego sobie upatrzy (zazwyczaj to jest jakaś zabawka Przemka, bo jej zabawki już jej się opatrzyły). Zaczęła sama wstawać. Wystarczy, że się czegoś chwyci i już sobie stoi. A pierwszy raz stanęła podczas kąpieli w misce. Tylko usiąść nie potrafi, więc na razie muszę jej pomagać. Ale bardzo niechętnie siada, no bo stanie jest takie super. No i wczoraj wyszła jej już trzecia jedyneczka. Tym razem na górze.
 
reklama
Giza to zdolniacha z Milenki i super, że już tak fajnie sobie radzi! ;-):tak:
Swoją drogą szybciutko to wszystko u niej - nim się obejrzysz to będzie sama dreptać, hehe:-D:-D

A u nas była dzisiaj pierwszy raz dynia z ziemniaczkami Hippa i baardzo Martynce smakowała - pierwszy raz zjadła praktycznie cały słoiczek! :-) No ale po wszystkim i tak był jeszcze cycuś, więc jak na razie żadne karmienie mi jeszcze nie "wypadło"...:sorry2:
 
U nas dzisiaj tez pierwszy raz zjedzony cały słoiczek ( marchewka z ziemniaczkiem) i bez cycania po zjedzeniu:tak:
Giza gratulacje raczkowania!! Ja sie właśnie zastanawiam czy Zuzia w ogóle będzie raczkować, skoro ją to w ogóle nie interesuje:confused:, jak ją kładę na brzuch to od razu sie przewraca na plecy i nie chce być na brzuchu:no:. No i na stojąco też oczywiście najlepiej:tak::tak:
 
Dzisiaj zaserwowałam Martynce szpinak z ziemniaczkami Hippa i było pyyycha!!!;-):tak: Zjadła cały słoiczek, aż jej się uszy trzęsły - nie to co jarzynowa... Tak w ogóle to chyba nie polubimy zupki jarzynowej, bo próbowałam już trzech różnych firm i widzę, że ten smak po prostu jej nie podchodzi...:no:

No i pierwszy górny ząbek - lewa dwójeczka :-) wyprzedziła jedynki, ale cóż, czasami podobno tak bywa...;-):tak:
 
Kayu pięknie!
Martynko gratulacje ząbeczka!
Kurde a ja się wysiliłam w sobotę i ugotowałam małej pierwszy raz zupkę marchewkowo-ziemnaczną z groszkiem i nie chciała jeśc:no:pluła i mówiła"tfu"no dzięki miło mi było:zawstydzona/y:no jak dla mnie to potrzebowała przypraw ale wiadomo,że nie.I kotą smakowała(bezmięsna)zupa a dziecku nie:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry