Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Myślę ze wtedy bym skorzystala ale zawsze istnieje ryzyko komplikacji po znieczuleniu i warto sie z tym liczyc. Uwierz dwa razy znioslabym ten bol zeby tylko synek nie mial takich problemow jakie ma po tak długim i cięŻkim porodzie. Chyba już zawsze bede miala wyrzuty sumienia. Ja mialam pecha a kolezankom sie udalo i miały lekki porod ze znieczuleniemAneta a myślisz, że gdybyś nie miała problemów od znieczulenia przy pierwszym porodzie to byś wolała jednak skorzystać z takiej możliwości przy drugim ? Ja ciągle bije się z myślami (im bliżej porodu tym więcej wątpliwości wywołanych strachem) czy pozbawiać się możliwości skorzystania ze znieczulenia (poród w domu narodzin)


Gratulacje dla dzielnej Mamy i Synka! :*Moja kolej.
Mikołaj urodzony przez CC o 13.41
Waga 3580g, 55cm długi.
Poród indukowany od 8.15 rano, zakończony o 13.10 z 1,5 cm rozwarciem.
Spadki akceleracji serca.
Operacja skomplikowana, trudności z rozcięciem i z zszyciem porozrywanego mięśnia. Na szczęście operacja udała się, pacjentka przeżyła
Malutki obsikał chirurga przy wyciąganiu, bardzo krzyczał, ale miał problemy z adaptacją, nie mógł złapać powietrza.
Mimo to dali mu 10/10 punktów ufffff.
Ładnie ciągnie cycucha mimo, że ciężko go przystawić. Strasznie głośno płacze hehehe![]()
Lola jeszcze raz gratuluję. [emoji4]Moja kolej.
Mikołaj urodzony przez CC o 13.41
Waga 3580g, 55cm długi.
Poród indukowany od 8.15 rano, zakończony o 13.10 z 1,5 cm rozwarciem.
Spadki akceleracji serca.
Operacja skomplikowana, trudności z rozcięciem i z zszyciem porozrywanego mięśnia. Na szczęście operacja udała się, pacjentka przeżyła
Malutki obsikał chirurga przy wyciąganiu, bardzo krzyczał, ale miał problemy z adaptacją, nie mógł złapać powietrza.
Mimo to dali mu 10/10 punktów ufffff.
Ładnie ciągnie cycucha mimo, że ciężko go przystawić. Strasznie głośno płacze hehehe![]()
A ja o dziwo dobrze psychicznie to znoszę, bardzo pozytywnieLola no czasami się nie da inaczej. Najważniejsze, że oboje macie się dobrze.