Dziewczyny, czy miałyście taki przypadek ? Moja 1,5 roczna córeczka boi się ludzi, nawet babci która widzi 1 raz na tydzień. Tylko jest mama I mama. Była w żłobku 2 miesiące, ale adaptacja była koszmarna, nawet Panie że żłobka miały dość, bo tylko była spokojna jak ja nosiły i była cały czas z Panią. Natomiast jak jestem z nią sama albo jest z tatą to dziecko nie anioł, sama się zabawi, goni po całym domu i jest szczęśliwa. Ale jak tylko zobaczy kogoś obcego lub nawet osoby które widzi często to i tak jest płacz. Lub jest na kolanach i wtedy nie placze. Już nie mam pomysłu co robić? Że żłobkiem teraz daliśmy sobie spokój bo jestem w ciąży I że żłobka często przynosiła choroby. Czy to samoistnie minie ? Czy może jak się pojawi rodzeństwo będzie inna ?