Hej.. Kilka dni temu dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Pierwszy test pokazał jedna grubą krechę, druga była bladoróżowa - ale była. Postanowiłam ponownie zrobić test po dwóch dniach. Tym razem pokazały się dwie grube kreski.. Z obliczeń wychodzi, że to 5 tydzień (pierwszy dzień ostatniej miesiączki miałam 28 lipca) I teraz pytanie w głowie - CO DALEJ? Mam 23 lata, kiedy urodzę będę mieć 24, mój facet ma 25 lat. Więc wiek jak najbardziej odpowiedni - można powiedzieć. Ale ja mam wiele wątpliwości.. Całe moje życie obróciło się w jednym momencie o 180st. Wszystkie plany, które chciałam wdrożyć w najbliższym czasie przepadną.. Jakiś czas temu złożyłam wypowiedzenie z pracy, gdzie pracuje na pół etatu z "uzupełnieniem" do pełnego etatu. Miałam się przeprowadzić do chłopaka do innego miasta, gdzie studiuje i mieliśmy zamieszkać tam razem z przyjaciółmi.. Miałam lecieć na wakacje do Grecji na tydzień, zabalować z przyjaciółmi i z chłopakiem. Po powrocie z wakacji miałam jechać do pracy na kilka tygodni za granicę, aby mieć trochę pieniędzy w momencie kiedy będę w nowym mieście szukać pracy.. Jakoś szczególnie nie uważaliśmy z zabezpieczeniem i myśleliśmy, że mamy wszystko ładnie pięknie wyliczone.. Bardzo długi czas to się sprawdzało, do teraz. Akurat teraz gdy mieliśmy takie plany. Mój bardzo mnie wspiera, podtrzymuje na duchu, mówi, że ze wszystkim sobie poradzimy.. Ale moja największa obawa tyczy się pieniędzy. Będę musiała zostać w tej pracy i na pewno się postaram by chodzić do niej jak najdłużej, żeby mieć pieniądze, ale jak pójdę na L4, to będę dostawać marne 750zł... W takim układzie nie mogę przenieść się do miasta gdzie studiuje mój chłopak, bo nie będzie nas stać na utrzymanie, a dodatkowo na odkładanie pieniędzy na później.. Co znaczy tez, że będziemy widywać się tylko w weekendy i to pewnie jeszcze nie każdy, bo on też pracuje. Druga sprawa, może Wy mi powiecie czy na początku ciąży można latać samolotem? Żeby mieć jeszcze coś z wakacji.. bez szaleństw, ale żeby odpocząc nad wodą, ogrzać się pod słońcem.. jak ta sprawa wygląda? Zwrotu pieniędzy niestety za wycieczkę nie dostaniemy.. Jeszcze będę rozmawiać o tym z lekarzem, ale jakie są Wasze doświadczenia z tym związane? I ostatnie moje pytanie... Czy ten chory stan emocjonalny mi się zmieni..? Chciałabym się cieszyć z tego, że będę miała dziecko, ale nie potrafię. najchętniej usiadłabym w kącie i się zryczała.. Nie wiem co robić..