witam się :-)dziś pogoda brzydka, zimno, ale spacerek zaliczony... poszłam dziś z młodszym w wózku i Maksem na nóżkach, no i musiałam wejść do sklepu dziecięcego i kupić wózek!!!! bo Maks cały czas chciał na rękach... a że wczoraj byliśmy w 3mieście i znowu padły kółka w XS, to daliśmy do reklamacji...
kupiłam Graco Mirage Plus - chciałam najtańszy, z jedną rączką, ze stoliczkiem, bo kto wie ile jeszcze posłuży

no i Maks był tak zadowolony, że cały spacer w wózku

masakra, jakie te dzieci zmienne - jak baby
Tosiaczku to prawda z tym bieganiem po dworze - jak Maks się wybiega, to czasami już o 18:30 śpi

także jak tylko pogoda, to Kinia na dwór, co będziesz miała spokojne wieczory, bądź czas dla dzidzki

co do kąpieli dzieciaczków, to Maks przez pierwszy rok był kąpany codziennie. Olek na początku też był kąpany codziennie. Potem co drugi dzień (jak Mąż był w domu), a teraz czasami codziennie, czasami co drugi albo i trzeci dzień - zależy jak jest Mąż, bo ja nie kąpie dzieciaków
mycie głowy też było koszmarem, ale przy konsekwencji Tatusia i nie odpuszczaniu - teraz chłopcy są bardzo dzielni i nie ma krzyków ani wyrywania :-)
Black a dzieciaki nie chciały spać tak późnym wieczorem? bo myśmy jeszcze nigdy tak długo nigdzie nie byli z chłopcami, bo u nich jak zbliża się 19, to zaraz marudzą, że spać...:-( z jednej strony dobrze, jak dzieciaki mają stałe godz snu, ale wtedy nie ma mowy o jakimś wypadzie

a co do spania w dzień - Maks znowu śpi ;-) od 13 do 15 i wtedy go budzę, bo pewnie jeszcze by spał

Olek też ma drzemkę w tym samym czasie około 1 - 1,5godz (dziwne, że młodszy, a mniej śpi...) i chwila spokoju...
a co do chodzenia za rączkę, to Maks dopiero na 2 latka zaczął chodzić za rączkę, więc Olek pewnie będzie miał podobnie

no nic - trzeba to przeżyć
graz, ale zetpol czy befado nie mają skórzanych bucików, o ile się orientuje, a nam właśnie na tym zależy... chciałam im kupić sandałki z Ecco, ale, to by nam wyszło 350zł za 2pary, więc sobie podarowałam...
a zależy mi na skórzanych, bo chłopcom bardzo poci się nóżka i tylko w takich butach mają komfortowo (identyczne buciki Maks miał zeszłego lata i spisały się świetnie)
tak samo adidasy kupujemy geoxy, bo oddychają...
nie uważam tych pieniędzy za wyrzucone w błoto, bo często dzieciakom kupuję ciuchy w lumpeksach czy na wyprzedażach i nie zamierzam oszczędzać na butach, bo to może zaszkodzić...
po domu biegają boso albo w zwykłych skarpetkach - kapcie (befado) tylko jak gdzieś jedziemy, to zabieram
Dominiko wyobrażam sobie co czujesz, jak mały płacze - ale ktoś musi pracować ;-) dzielna babeczka jesteś

a z tym chodzeniem w przeciwnym kierunku, to przerabiałam ze starszym, a teraz z młodszym

może Twój synek będzie ratownikiem z takim zamiłowaniem do wody
dziewczyny, jak czytam Wasze posty o ciąży, to też się tak czuję
