Maksio przechodził całe 5 dni do przedszkola, a dziś znów gorączka...

wiedziałam, że przedszkole wiąże się z chorobami, ale co miesiąc??

dzisiejszej nocy biegałam od Maksia do Olka, a w między czasie nie mogłam spać, bo sama się przeziębiłam

masakra jakaś...
chciałam iść do kina na "śluby panieńskie", ale teraz to marzę tylko o tym, aby iść do łóżka...
a słuchajcie dziewczyny - czego obawiacie się w CC? bo ja przyznam, się bez bicia, że w porodzie naturalnym najbardziej odstrasza mnie ból (mam bardzo niski próg bólu), nawet jak przeczytałam wpis
Tosiaczka o parciu, to już wstrzymuje oddech

no i boję się też żylaków w odbycie od parcia... brrrrrrrr
a co do użyteczności kojca -
Tosiaczek ma rację, że to zależy od dziecka... ale tak naprawdę nie przekonamy się czy coś będzie służyć naszemu dziecku - dopóki tego nie kupimy ;-)
Black Ty kuchareczko

u mnie ciasto to Mąż robi, bo ja nawet herbatę przypalę
Na zdjęciu chłopaki podczas choroby
