reklama

MULTIMAMY - wątek główny

reklama
Eliza-fajnie ze przdłuzyli umowe...moze za miesiąc na stale podpisza....:)

Na-tuska-nie tylko mleko uczula przy skazie bialkowej.....cielęcina uczula,uwazaj na jajka nie dodawaj masła do zupek jak gotujesz dla Emilki no i jogurty odpadają....i wszystkie przetwory mleczne....serki....itp....mój na szczescie wcina zupki ze słoika ale juz niedługo bede mu sama gotowac.....mój kawaler waży 9,900...taka klucha z niego:)
 
na-tuska mamaola hehe to u mnie maly prawie na samym cycu i 9500g wazy ;]
Hanie i Daniela odzwyczaiłam jak mieli własnie 9 mies.... teraz niewiem kiedy bym chciala to zrobic ale on nic nie chce jesc niz moj cyc:dry: a starszaki wtedy juz jadly, kaszki, obiadki, mleko mm i cyca na noc.... Hanie musialam odstawic(ciaza z Danielem) a Daniel pewnego wieczora poprostu ugryzł mnie w cycka odepchnol i taki byl finał cyckania :-)
moze jak Mikiemu sie odmieni to cyca bedzie dostawal tylko w nocy no ale zobaczymy, daleka to przyszlosc chyba.... ehhhh
 
Witam się i ja :-) Pogoda lepsza to i humor mi wrócił, choć jakoś z cierpliwością u mnie ostatnio nie najlepiej. :zawstydzona/y:
A ja chciałabym karmić przynajmniej rok. Kacper był na moim mleku rok i miesiąc, więc jak z laktatorem dałam tyle czasu radę, to teraz myślę, że będzie sto razy łatwiej, bo Aśka bardzo cycowa jest. Mój ssak na cycu tylko waży 7.700 kg. U nas za chwilę przyjdzie czas na wprowadzanie nowości, zobaczymy ...
Eliza_eM to dobrze, że przedłużyli umowę Twojemu mężowi :-) Tylko za miesiąc ten sam stres od nowa, ale może można w tym czasie rozejrzeć się za inną pracą ?

maks_olo dobrze, że udało im się zdiagnozować, bo coś wspominałaś, że jedna lekarka mówiła o szkarlatynie, ktoś inny o różyczce. Najgorsze te choróbska, aż się boję co będzie, jak Kacper pójdzie do przedszkola...

Dziewczyny, powiedzcie mi, czy mając sześciotygodniowe dziecko zdecydowałybyście się otwierać firmę? Tak od początku, łącznie z dokształcaniem się,aby móc tą firmę prowadzić. Ja tak sobie myślę z perspektywy czasu, nawet jak miałam tylko Kacpra, to byłam tak pochłonięta dzieckiem, że nie miałam głowy do czegokolwiek innego. Poza tym ja to taka mamuśka jestem, dla mnie urlop macierzyński to czas tylko i wyłącznie dla dziecka, zwłaszcza, że taki maluszek potrzebuje głównie bliskości mamy. Nurtuje mnie to, bo mam sąsiadkę, która tak zrobiła i nie wiem, czy to ja jestem uprzedzona, czy coś tu nie gra.
 
Eliza-to ładnie ci Mikus waży:)tylko moj sie tez duzy urodził wazyl 4.380.....no i on od poczatku własciwie na mm bo ja cycem nie karmilam...

Nickie-wiesz to wszystko zalezy od wielu czynników...czy bedzie miec pomoc czy, to praca w domu czy poza,moze to typ mamy która bedzie sczesliwsza spelniajac sie zawodowo a wiadomo szczesliwa mama szczesliwe dziecko....a moze musiala zajac sie praca bo wiadomo jak pieniądze przy dziecku potrzebne...nie wiem ciezko mi ocenic bo nie znam sytuacji...ale nie wydaje mi sie zeby to bylo cos złego...
 
mamaola wiesz co niby racja, tylko, że maluszek ma już dwa miesiące, a był może dwa razy na spacerze. No może trzy. No bo nie ma czasu, mamie się nie chce z trzeciego piętra znosić gondoli z dzieckiem.
No i nie karmi piersią, no bo to by kolidowało. Mały pięknie się przysysał, a jak rozmawiałyśmy, jak była w ciąży, to tyle usłyszałam o pozytywach karmienia piersią. A teraz karmienie jest be... I zamiast uczciwie powiedzieć nie karmię piersią, bo mi to nie pasuje, bo to boli, to wymyśla powody typu brak pokarmu. Jak w siódmej dobie ściąga się ponad 100 ml to pokarm jest.
Wydaje mi się, że są pewne priorytety, ale tak jak pisałam wcześniej, może ja uprzedzona trochę jestem :sorry:
 
Nickie-nie no co ty zaraz uprzedzona....tak jak napisalam wszystko zale zy od okolicznosci tak...od podejscia.....ja nie karmilam piersia bo........dla mnie to bylo poprostu nie do przyjecia.....nie moglam sie zmusic by podac cyca.....no tak miaiam i juz dzieci zdrowe itd....co do znajomej to hm.....nie wiem....wiadomo ze dziecko czy karmione cycem czy nie wymaga opieki 24h 7 dni w tyg czy sie to podoba czy nie....nic sie wtedy bardziej nie liczy bo nie ma nic warzniejszego....niz zdrowe usmiechniete szczesliwe dziecko....nie wiem co kolezanka sobie mysli moze dziecko nie bylo jej planem na zycie chce sie jak najszybciej wyrwac z domu bo same wiemy jak to jest...moze ma depresje albo przedłuazajacy sie babyblues a nie che sie przyznac....a moze tak jak napisalas ma inne priorytety moze dla niej dziecko nie jest NAJwarzniejsze....jesli tak to szkoda malca:/
 
mamaola no mój tez nie nalezał to maluszków przy porodzie bo mial 4070g ;-)

Nickie cóż kazdy ma swoje priorytety.... ona widocznie robi tak jak jej sie podoba i nic na to nie poradzimy... ;]
 
Witam :) w koncu bede was lekularnie odwiedeac bo dostalam dzisiaj od K netbooka, a tak musialam prosic siostre o pare minut na komputerze dlatego tak malo tu zgladalam.. ale to sie zmieni obiecuje :)

U nas wszystko dobrze :) bable sa strasznie solidarni, stoja za soba jak murem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry