reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Nickie o kurcze 8 zebów:szok: :no: wspolczuje..... u nas jak wychodzily 4 to byl hardcore to przy ośmiu maluch musi bardzo cierpiec:-(
magda kurcze a piersi juz wogole nie pije? no i dobrze ze to trzydniówka....
Julisia mam nadzieje ze małej szybko przejdzie...

Ja mam doła, miałam obiad zjesc i mnie zmulilo po tel od meza... juz nie mam sily na to wszystko, każdy mowi co innego... musimy czekac do 10ego i tyle... :-( ehhhh głowa do tego zaczela bolec :no:
 
reklama
U mnie cała trójka, łącznie z tatusiem, śpią.

Liza współczuję problemów. Jeśli chodzi o kasę, to my jedziemy na tą chwilę z oszczędności, które same niestety nie chcę się rozmnażać. Aż się boję myśleć co będzie, jak się kasa skończy, a pracy nie będzie. Inaczej powiem, na razie o tym nie myślę.
Jak to mówią raz na wozie, raz pod wozem.
 
hej:)


liza my tez jestesmy w finansowym dolku i to od jakiegos czasu wiec tak jak nickie mam coraz czarniejsze mysli jak to pozniej bedzie... ehhh szkoda naerbw na takie rozmyslanie,glowa do gory kiedys musie byc lepiej, ja sobie tlumacze w ten sposob!


uciekam cos zjesc bo od rana funkcjonuje na 2 kanapkach, i moj organizm domaga sie żarła:-)


madzia chwla sie co tam sobie zafundowalas na tych ciuchowych szalenstwach!dobrze ze powolutku wracasz do zdrowia!
 
Liza-głowa do góry!Trzymam kciuki,zeby bylo juz tylko lepiej.co do KP to już w ogóle nie karmię.w związku z ta niewiadomą moją infekcją ginekolog zaproponowal dość mocny antybiotyk i musiałam podjąć decyzję albo w tą albo w tą a że z tym moim karmieniem to było różnie,wiec podjelam decyzję o odstawieniu.
Nickie-super,ze lekarz nic powaznego nie stwierdzil.trzymam kciuki,zeby to byla 3-dniowka no i oczywiscie za te zębole!!!
agata-i kto tu mówi o niejedzeniu!!!:)akurat z tego,ze nie mam apetytu to sie cieszę,bo juz efekty tego widac.co do zakupow to troche zaszalalam.cala ciąże sobie zalowalam na ciuchy to teraz sobie odbilam.kupilam piekna,lnianą,błękitną spódnicę na ktora zawsze mi bylo szkoda kasy i kilka bluzek.

U nas jezeli chodzi o kasę to na razie nie jest źle,ale nie wiem co będzie po moim macierzyńskim .Nie wiem czy chcę wracać do mojej pracy.Możliwe,ze będę szukać czegoś innego.Pracuję w branży hazardowej a ta nie sprzyja niestety życiu rodzinnemu:(Chodzi głównie o nocne zmiany,które na moim stanowisku przeważają.na razie o tym nie myślę.mam jeszcze do wykorzystania caly urlop jakby co.Jezeli zdecyduję się nie wracać to jeszcze pojde na 3 m-ce wypowiedzenia,wiec zliczając wszystko razem bede łącznie ok roku w domu zabezpieczona.
Uciekam kąpać kubę póki wiktor śpi.Możliwe,ze jeszcze do Was zajrzę:)
 
Witajcie,
postanowiłam, że dołączę do Waszego grona oczywiście jeśli nie macie nic przeciwko :-)
Julisia u nas na kolki też sprawdza się chusta. Od dwóch dni Radek tak usypia i potem bardzo twardo śpi. Ja tylko przekładam do łóżeczka. Dziś w nocy spał 8 godzin bez przerwy na karmienie. Aha i ja też jestem z Wrocławia.
magda ja chustuje małego od jakiegoś tygodnia. Jednak ciężko troche z maluchem w chuście i małym dreptakiem do którego co chwile trzeba się schylać. U nas lepiej sprawdza się wózek podwójny.
Nickie 8 zębów, niezłe ma tempo córcia. Trzymam kciuki za łagodne ząbkowanie!

Miłego dnia!
 
Czesć dziewuszki.U nas dzisiaj 5 nocnych pobudek.Mój młodszy syn chyba pomylił pory dnia.W środku nocy otworzył swe wielkie,czarne gały i postanowił zapoznawać się z otoczeniem sypialni;/
remari-Witam Cię na początku:)myślę,ze przygode z chustą zaczniemy jak mlodszy skończy 3 tyg.pierwszy spacer mamy już za sobą,ale na 2 wózki(z kolezanka).powiem szczerze,ze przeraza mnie jeszcze wizja samotnej wyprawy podwójną bryką;)stoi na razie na balkonie złożona i czeka aż nabiore odwagi:)

Spadam prasować póki chłopaki śpią:-)
 
Cześć dziewczyny,
NA początku ramari witaj serdecznie i pisz dużo, coś tu mamy ostatnio zapominają o bb (już nie wspomnę o na-tusce :-p).
Ja przygody z chustą nie przeżyłam, a koleżanka pożyczyła mi nawet, żebym spróbowała, ale nie miałam czasu przysiąść i poczytać, jak się to wiąże i nie skorzystałam. Teraz Aśka waży 9 kg, więc mój kręgosłup mógłby się zbuntować, poza tym ona już sama śmiga. Kolek na szczęście nie miałam ani z jednym ani z drugim, ale za to zęby dają popalić.

magda nie taki diabeł straszny, jak go malują. Ja swój pierwszy podwójny spacer zaliczyłam w chłodne dni, kiedy trzeba było towarzystwo cieplej ubrać - jest ok. Kwestia wprawy i przełamania strachu. Teraz bez podwójnego wózka nie wyobrażam sobie życia. Odwagi!!

U nas nocka w miarę z przerwą od 00.00 do 02.00 :tak:. W nocy pojawił się jeszcze stan podgorączkowy, ale od wczorajszego popołudnia gorączka odpuściła. Czekam na wysypkę, bo wtedy wiedziałabym z czym walczę. Byłyśmy na pobraniu krwi, zgodnie z zaleceniami pana doktora. NIestety nie udało mi się pobrać moczu, gówniara tak się drze i wierzga, że wszystko odkleja. Zrobiła siusiu tak, że nawet woreczka nie zamoczyła. Ale z krwi robię CRP, więc będzie wiadomo, czy jest infekcja. ALe skoro jest gorączka to pewnie i infekcja wyjdzie. ZObaczymy o 14tej.

Dziewczyny, gdzie Wy się wszystkie podziewacie???
 
Witam

Nickie ja jestem :tak:

Ale jestem padnięta. Mąż nie chciał iść do lekarza bo podobno zdrowy, a dzisiaj w nocy tak kaszlał, że go wygoniłam do drugiego pokoju. Spałam ze 4 godziny. Do tego dzieci marudzą. Szczególnie Justysia

Powiedzcie mi,czy możliwe, że Justysia jest zazdrosna o Natalkę?? Bo jak siadam na łóżku, obok siedzi Justysia i się do mnie przytula to nie daje się Natalce dotknąć do mnie. Zaraz się drze lub wpycha w to miejsce gdzie Natalka się przytula :crazy:.

ramari Witaj :tak:
 
Emilio moja Aśka robi dokładnie to samo, jak Kacper podchodzi. A jak już go wezmę na ręce i przytulę, to ona natychmiast jest koło nas i zaczyna marudzić i wspinać mi się po nogach.
A jak ostatnio miałam na rękach 3-miesięcznego synka sąsiadki, to był płacz, mimo, że też była na rękach właśnie u sąsiadki.
Moja Aśka to jest w ogóle taka córunia mamuni.
 
reklama
ja jestem! ledwo żywa ale jestem! mała bawi się duplo, a mniejsza śpi więc mam trzy sekundy na neta ;-)

Dziewczyny współczuję ogromnie problemów fianasowych, mam nadzieję że wszystkim Wam szybko się wszystko wyprostuje i będzie duuuużo lepiej!

Madzia (mogę tak na Ciebie pisać bo niektóre moje koleżanki nie lubią tej formy zdrobnienia?) my zaczęłyśmy się chustować od zeszłego tygodnia czyli liza miała skończone 2 tygodnie, chustujemy się w kieszonkę i dodatkowo jej usztywniam kark (kiedyś właśnie taką fajną poradę dostałam na spotkaniu o chustowaniu), tyle że my na dwór w chuście nie wychodzimy na razie i głównie chodzi mi o uspokojenie i wyciszenie małej, przy wiązaniu ryczy wniebogłosy ale po chwili się uspakaja i grzecznie zasypia.

Nickie biedactwa wy moje strasznie się umęczyliście nsa pobieraniu krwi? mi zawsze było bardzo ciężko jak mili pobierali chyba nawet bardziej niż jej, tulę Was i zdrówka życzę!!!

Ramari 8 godzin snu :szok:!!!! zazdraszczam ;-) fajnie że tak ładnie sypia u nas niestety pobudka co 2-3 godziny, a tak od 5 to już w ogóle by nie spała. fajnie że ktoś z mojego miasta, a skąd dokładniej, bo my mieszkamy na Klecinie. może kiedyś udałoby nam się spotkać na jakimś wspólnym spacerku ;-)

dalej walczymy z kolką ale jest trochę lepiej, podaję kropelki, masuję i chyba coś zaczyna skutkować bo tylko wieczorem tak do 11-12 jest akcja a później spokój. wczoraj akcja była podwójna bo mili też ryczała do późna a co gorsza tylko przytulanie do mamusi pomagała, a rano okazało się że ma 38,8 stopni :-( tego mi jeszcze potrzeba :-(
 
Do góry