reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Hej

Magda dobrze ze juz lepiej...
maks_olo :*

Ja wczoraj wieczorem wymiotowałam-raz niewiem od czego, noc z Mikim okropna... nie mam sily patzec na oczy....
Milego dnia...
 
reklama
Maks_olo - ale pisarka z Ciebie ;) dzięki, już mi lepiej, już większość w głowie poukładane. teraz tylko spokojnie czekać na rozwój wydarzeń. przejsć zdrowo przez ciążę.

dzięki dziewczyny - mi cola zawsze na niestrawność pomaga, do tego kisiel i bulka dla malej i zyjemy. moj mąż niestety nie najlepiej, bo wymiotuje i ma bole żołądka, ale musimy dać rade.

Hesiu coprawda załapał jakiś katarek, ale mam nadzieję, że to przejściowe.

liza - no panuje jakieś paskudztwo wiec się nie dziw. mowili w wiadomosciach, ze rotawirusy i panują aż do kwietnia....czyli może byc to jeszcze przez jakiś czas.

dobra lece
i milej soboty kochane ;)
 
Witam sie sobotnio :)

maks-olo :szok: co za post :tak: wysadzam filipa w nocy tylko dlatego ze on duzo pije i narnolmaniej w siwecie nie wytrzymuje do rana,czasami sie obudzi i pojdzie sam zrobic ale najczesciej jest tak ze obudzi sie po fakcie :sorry: ja tak czy tak długo siedze wieczorami wiecmi to roznicy nie robi, a jak zasnę wczesniej to przeciez budzika nie nastawiam zeby w nocy leciec :-D kazde dziecko jest inne, tak jak piszesz, ze olus wogole nie pojmuje nocnikowania i mu to najzywczajniej nie przeszkadza ze ma mokro, u nas było inaczej... jak skonczyła sie działka (tam miał radoche ze ma mokro) wrocilismy"do domu" to zdjęłam mu pieluche i elegancko robił, po jakims tyg nie zakładałm na drzemki, a od kilku tyg nie zakałam na noc, ewidentnie filipowi pielucha przeszkadza (pasuje mu tylko na dworze, choc nie zawsze) wiec nie miałąm na co czekac :tak: wpadki sie zdążają ( rzadko) przeciez nie opanuje tego w jeden dzien ale i tak jestem zadowlona, bo polowa kasy na pieluchy w kieszeni :tak: no i sukces ! od kilku dni robi kupe na nocnik (tfu tfu) ma takie etapy , ze czasami sie boi kupy w nocniku, potem fajnie jest jak w galoty zrobi albo przychodzi z pielucha :tak: jak dla mnie etap opieluchowania to duzy sukces, wiec sie ciesze, poszło sprawnie i szybko :tak:


magda i jak u WAs? wróciliscie do formy?

Future jest jakies paskudstwo w powietrzu :wściekła/y:

Liza jak u WAs ? przeszły wymioty?


Julisia
jak nocki?/


Nickie jak kacperek? co u WAs?


wirus odwiedził i nas ;/ B 2 dni bolał maskarycznie, brzuch mnie wczoraj, Filip tez narzekał, a Emila w czwartek i piątek miała takie rozwolnienie, ze teraz leczymy tyłek z ran i poparzenia :sorry: wczoraj nafaszerowałm ja marchewką zeby zatrzymac bo przez diete paluszków nie moge jej dac :wściekła/y: dostała trochę słonego popkornu i tez pomogło :tak: mam nadzieje ze juz po wszytskim bo sie bidulka męczyła strasznie :-(


miłego weekndu zycze :tak: u nas taki wiatr ze mi gwizdze w oknach :crazy: a na dworze głowe urywa :baffled:
 
Hej

na-tuska tak ja tylko ten jeden raz wymiotowałam, niewiem od czego ;P Miki kaszle, starszaki tez za to :dry: no ale cóz najgorsze jest to przesilenie wiosenne :tak:


Ja dzis dom sprzatnelam, Miki spi i czekam na męża... Przyszlo rodzinne i ide "zaszalec" przy spozywce itp.:eek: moze uda mi sie cos kupic by nie wydac wiecej jak 150zl ;/;] :eek: :confused2: bo musi mi cos kasy zostac :-p ;/// ehhh
Milego weekendu!
 
ja dziś wymęczona... zresztą po cały tygodniu..
tak nadrabiam te posty, że wyczytałam w poprzednim, że Liza dom sprzedała :-D :-D zamiast sprzątneła :-D

FutureMummy - jak tam zdrówko? mam nadzieję, że już lepiej.
ja Jasia też rozgazowaną colą leczę czasem na brzuszek...

maksolo - aleś posta napisała :-D

dziewczymy dzeci w wieku ok. 3 - czy zdjełyście już pieluchę również na noc?

bo Jasiek odpieluchowany w dzień już jakieś 3 miesiące, od jakichś 4 tygodni śpi też bez pieluchy w nocy.
Jednak bite 4 tygodnie noc w noc sika w łóżko. może nie dużo, bo czasem tylko lekko piżamkę zmoczy i potem mnie budzi, że chce siku, a czasem trochę więcej.
w każdym razie jak zrobi siku około 12-1 w nocy, przebiorę go jeżeli jest mokry i potem już do rana śpi suchy i budzi suę i pędem do łazienki biegnie, bo mu się chce siku, ale trzyma...
i tak się zastanawiam, czy jednak jeszcze może założyć mu tą pieluchę w nocy?
bo generalnie na 7 nocy w tygodniu 5-6 jest mokry koło północy - 1:00 i muszę go przebierać i zmieniać stronę w łóżku (ma nieprzemakalną matę pod prześcieradłem)


aha, miałam napisać parę słów o szkoleniu, na którym byłam cały ubiegły tydzień.
było super. naprawdę tak się człowiekowi horyzonty otwierają :-)
facet co nas szkolił nawet dał mi pomysł na własny biznes i powiedział, że pomoże (albo nawet wejdzie w spółkę)
ale ja chyba nie jestem na to gotowa ;-) może za jakieś 4-5 lat, przynajmniej jak dzieci będą w szkole.
 
Ostatnia edycja:
no hej.
moja już odprawiona, ja wykąpana.
byłyśmy dziś na spacerku, bylo pięknie, ale zimno. a w lesie jeszcze lód na kałużach. miejscami błoto nie do przejscia. ale udalo sie.


wczoraj w nocy mieliśmy przeboje. biegunka na maksa i łezki. i taki żał w głosie. o jeny jakbym zawiodla swoje dziecko na maksa. mysle, ze ciąg dalszy tej wirusówki.

dziś mała cały dzień nie zrobila kupki, no ale nie dziwię się. w nocy pol nocnika zrobiła. dziś jadła normalnie, czyli wszystko, ale po obiadku co jakiś czas jej się zwracało. zmienilam dziś chyba z 8 bluzeczek. i wszystko marchewkowe. no trudno. odplamiacze do dzieła. wazne, ze mała miala dziś dobry humorek. zasnela na dworze, czyli dwie drzemki zaliczone, co się ostatnio rzadko zdarzało.byla markotna i absorbująca, ale spać nie chciala. ale widzę, ze wraca do normalnosci. oby.
jutro do przedszkola, nie mogę się doczekac. mam tyle energii dziś. chyba przez to słoneczko. i nawet... nie wyprostowałam sobie wlosów haha. wiosennie a co. niech się kręcą. a kręcą się jak sprężyny. tylko, ze ja zazwyczaj do tego nie dopuszczam ;)


no i zamierzam się wybrać niebawem do fryzjera. z okazji wiosny, bo ja już ją czuję. wiecie co...cieszę się, ze nie mam już mdłości, i mam nadzieję, ze już nie wrócą, i jakoś wieczorami jestem energiczniejsza niż rano.
mogę wszystko robic, prać, prasowac skladac, ukladac. ale rano się dobudzić nie mogę, no...


Dominika - ja nie poszlam do pracy jak się Hesia urodziła (tylko na kilka godzin do przedszkola) a założyłam sobie działalność w domu. nie ma z tego kokosów, ale zawsze jakiś grosz wpadnie, ale trzeba być hcolernie wymagającym dla siebie.

liza - wez nic nie mow. ja bylam wczoraj na zakupach. nic nie kupilam prawie, a poszlo 120 zl. dziś już prawie sladu nie ma po tym,

no ale nie narzekajmy...wiosna tuż tuż....


dobranoc kochane ;**
 
Julisia jak nocki?/wirus odwiedził i nas ;/ B 2 dni bolał maskarycznie, brzuch mnie wczoraj, Filip tez narzekał, a Emila w czwartek i piątek miała takie rozwolnienie, ze teraz leczymy tyłek z ran i poparzenia :sorry: wczoraj nafaszerowałm ja marchewką zeby zatrzymac bo przez diete paluszków nie moge jej dac :wściekła/y: dostała trochę słonego popkornu i tez pomogło :tak: mam nadzieje ze juz po wszytskim bo sie bidulka męczyła strasznie :-(
nocki bez zmian cały czas coś się dzieje :/ ale ok 5 biorę Eli do mojego łóżka i przytulona do mnie śpi spokojniej i dzięki temu udaje nam się spać do 7 a nie jak wcześniej do 6.bidulki :* zdrówka życzę!
jbo Jasiek odpieluchowany w dzień już jakieś 3 miesiące, od jakichś 4 tygodni śpi też bez pieluchy w nocy.Jednak bite 4 tygodnie noc w noc sika w łóżko. może nie dużo, bo czasem tylko lekko piżamkę zmoczy i potem mnie budzi, że chce siku, a czasem trochę więcej.w każdym razie jak zrobi siku około 12-1 w nocy, przebiorę go jeżeli jest mokry i potem już do rana śpi suchy i budzi suę i pędem do łazienki biegnie, bo mu się chce siku, ale trzyma...i tak się zastanawiam, czy jednak jeszcze może założyć mu tą pieluchę w nocy?bo generalnie na 7 nocy w tygodniu 5-6 jest mokry koło północy - 1:00 i muszę go przebierać i zmieniać stronę w łóżku (ma nieprzemakalną matę pod prześcieradłem).
co prawda ja jeszcze nie mam odpieluchowanych dzieci ale pamiętam jak siostra odpieluchowywała córeczki to z młodszą miała problem że mimo iż już długo ponad pół roku nie sikała w ciągu dnia to w nocy musiał był pampers i jak sama dojrzała to zdjęli pampersa jednej nocy i tak już zostało więc może jeszcze poczekaj aż przyjdzie jego czas. ważne żeby w dzień nie robił a nocki jeszcze przyjdzie czas. powodzenia.fajne są takie szkolenia bo naładują człowieka dobrą energią. mi też się marzy własny biznes, ale na to przyjdzie czas jak dzieci będą większe.

FutureMummy ale fajnie czyta się takie optymistyczne posty :D też już czuję wiosnę
Magda jak tam zdrówko? dajecie radę
Liza u Ciebie jak dzieciaczki?

piękne słońce na dworze więc zaraz mykamy na spacerek :dmiłego dnia dziewczyny i dużo zdrówka dla wszystkich
 
Ostatnia edycja:
Witam się!!!
Zdrówka dla WSZYSTKICH! Jak czytam o tych Waszych chorobach, to aż mam ciary, ze lada dzień i u nas będzie to samo.... :/ choć na razie nic tego nie zapowiada. Jedyne z czym się męczymy, to Maks ma znowu owrzodzenie w buźce :((( jak byliśmy w Stg, to leczyłam jedno miejsce, przyjeżdżamy do Brodnicy, a on ma w dwóch... A pojechał z nim do szpitala na dyżur i lekarka przepisała mu dwa syropy - 60zł :/ mam nadzieję, ze pomogą! choć nie jest źle, bo apetyt mu dopisuje :)

Dziś nocka nie należała do udanych, bo o północy przyszedł do nas Maks, a o trzeciej musiałam iść do Olka, bo się obudził i nie mógł zasnąć, ale nie ma tragedii :)

Weekend był nudny, bo pogoda do d**y, ale dzięki temu wystawiłam trochę ciuchów na allegro, jakby kogoś interesowało, to Sprzedający gorgon-optyk ;)

Dziś słoneczko, zaliczyliśmy bibliotekę, chyba się wezmę za karpatkę ;)
jak dla mnie etap opieluchowania to duzy sukces, wiec sie ciesze, poszło sprawnie i szybko :tak:
Też wariowałam ze szczęścia, jak Maks się nauczył na nocnik I cieszę się z Tobą :) , tylko napisałam, ze nie dla nas wysadzanie nocne ;) Maks też pije dużo, ale wystarcza mu, ze wysiusia się przed spaniem, a Olek to jak założę mu pieluchę o 19, to po całej nocy ma suchą i siusiu robi dopiero o 9!!!!!! ale nie zaryzykuję i nie położę go bez skoro w dzień nie kuma... Przez kilka dni nie zakładałam mu pampersa w dzień, ale zawsze siusiał gdzie chciał. Kilka razy zdarzyło się tak, ze posadziłam go na kibelek, nie zrobił nic, a zaraz na dywan zrobił.... :[

dziewczymy dzeci w wieku ok. 3 - czy zdjełyście już pieluchę również na noc?

bo Jasiek odpieluchowany w dzień już jakieś 3 miesiące, od jakichś 4 tygodni śpi też bez pieluchy w nocy.
Jednak bite 4 tygodnie noc w noc sika w łóżko. może nie dużo, bo czasem tylko lekko piżamkę zmoczy i potem mnie budzi, że chce siku, a czasem trochę więcej.
Jak Maks miał 3 lata, to nie używał w ogóle pieluchy, ALE po przeprowadzce zaczął moczyć się w nocy, bo 4 takich nocach założyłam mu s powrotem pieluchę, bo zawsze było tak, że zmoczył kołdrę, a pogoda nie służyła wietrzeniu :/ po jakichś 3-4 tygodnia znowu zdjęliśmy pampersa (po nocy był suchy) i od tamtej pory spokój - ja na Twoim miejscu - zakładałabym na noc pampersa.
 
Hej dziewuszki.
I co????I wczoraj piekna wiosna a dzis pogoda do d....y???!!Na chwile tylko z nimi wyszłam na pocztę i z porotem,zeby sie przewietrzyli.Wieje straaaaasznie!Teraz Kuba spi a mały udaje,ze potrafi raczkować i zaciesza do mnie z dywanu:tak:;-):-)
Mnie jakies katarzysko wstrętne złapało,bo przez tą akcje w niedzielę wyleciałam na dwór z mokrym łepkiem.To teraz mam :eek:
Julisia-a jak u Was z jedzeniem Elizy?Poprawiło sie coś w tej kwestii??
Zazdroszczę Ci spania małej.Mój się nadal budzi ok5.Nie wyciagamy go z łóżeczka dopóki nie zaczyna bardzo głośno protestować.Póxniej bierzemy go do siebie razem z kilkoma zabawkami i tak jeszcze fika z pół godz do czasu kiedy nie zacznie mu sie nudzić.Tak czy siak spania juz nie mamy od momentu kiedy sie obudzi.Mozemy sobie ewentualnie trochę polezec:/
maks_olo-tez sprzedaje na bieżąco rzeczy po chłopakach.Własnie dzisiaj wysylalam kombinezon po Wikusiu.Myslalam,ze juz zimowego nikt nie kupi a tu proszę.Milo sie zaskoczylam:tak:
Oby syropy pomogly!
FutureMummy-jak malutka?lepiej juz?ja juz mam zaliczona wiosenna wizyte u fryzjera.czegis takiego jeszcze na glowie nie mialam,ale podoba mi sie bardzo:)
na-tuska-jak tam zdrówko Wasze????
Liza-to u Was te roztopy?czy to nie ten rejon?

Miłego dnia mamuski.Spadam do garów,bo R w drodze do domu.Na 19 uciekam na fitness.Otworzyli fajny klub na moim osiedlu i chodzę sobie wieczorami na step lub rowery.R zostaje z chłopcami a ja do 20 mam czas tylko dla siebie.Dobrze mi z tym:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry