reklama

muszę się Wam pochwalić

Tygrysek1985

Fanka BB :)
Sorki, że zakładam nowy post, ale nie mogłam znaleźć podobnego wątku, ale to może dobry pod- temat, miejsce do chwalenia się osiagnięciami naszych pociech, a więc tak, jakiś tydzień temu zrobiłam porządek małej w zabawkach i od tego czasu istny cud się stał, moje Dziecko, które do tej pory domagało się bajek 24h na dobę, nagle nie chce bajek :szok: tylko cały dzień się bawi, do tej pory cały czas była histeria jak tylko próbowałam przełączyć na coś swojego, a teraz nic, tylko parę razy zaproponowała, że może bajki, a jak ja nie, to ona dalej się bawiła :-D oby ten stan rzeczy trwał wiecznie :-)
 
reklama
A ja się pochwalę, że Staś nareszcie zaczyna mówić. Z dnia na dzien uzywa coraz więcej słów. Tworzy zdania przekomiczne np. Pociąga nosem jakby wdychał zapach i dokańcza be, jajem. (co zapewne oznacza śmierdzi jajkiem).
Albo "nie mam choty". Biorąc pod uwagę, że jeszcze dwa miesiące temu potrafił poza podstawowymi słowami typu mama, tata, Zozia, baba, didu, mniam mniam, aaa, a-a wymienić marki samochodów to jest ogromny postęp.

A "Zozia" zaczyna chodzić. Jeszcze nieśmiało, ale już wybiera przesuwanie sie przy meblach na dwóch nózkach zamiast raczkowania i jak się zapomni zrobi kilka kroków "bez trzymanki". I wypowiada śiadomie pierwsze słowo, "bam".
 
Ostatnia edycja:
A ja się pochwalę, że Staś nareszcie zaczyna mówić. Z dnia na dzien uzywa coraz więcej słów. Tworzy zdania przekomiczne np. Pociąga nosem jakby wdychał zapach i dokańcza be, jajem. (co zapewne oznacza śmierdzi jajkiem).
Albo "nie mam choty". Biorąc pod uwagę, że jeszcze dwa miesiące temu potrafił poza podstawowymi słowami typu mama, tata, Zozia, baba, didu, mniam mniam, aaa, a-a wymienić marki samochodów to jest ogromny postęp.

A "Zozia" zaczyna chodzić. Jeszcze nieśmiało, ale już wybiera przesuwanie sie przy meblach na dwóch nózkach zamiast raczkowania i jak się zapomni zrobi kilka kroków "bez trzymanki". I wypowiada śiadomie pierwsze słowo, "bam".
Gratulacje, oby tak dalej :)

Mój leń mówi do wszystkich "mama" a na każde pytanie odpowiada "nie" i tu właściwie kończy się zasób jego słownictwa :( Kiedy czegoś chce to pokazuje na damą rzeczy i "mówi" "yy" co generalnie oznacza daj. Mama nadzieje, że to chwilowe problemy z jego mową. Pani doktor mówi, ze mam się nie przejmować, pewnie ma rację. No ale za to Rafał nauczył się już (a może dopiero?) wchodzić po schodach i jak wlezie już na te nasze trzecie piętro sam to pęka z dumy a ja razem z nim :D
 
Gratuluję postępów!

U nas z mową wygląda tak: ładnie czysto mówi baba, tata, bam, trochę mniej wyraźnie dziadzia (jego pierwsze słowo!), mama jak jest głodny :D i "nie" :D najfajniej to jak chce przekazać "tak": kiwa głową na tak i mowi nie :D albo mowie: powiedz tata -tata, powiedz baba - baba, powiedz dziadzia - dziadzia, powiedz mama - BABA :D i o co bym wcześniej nie zapytała to na mama zawsze jest baba, ale w sumie rację ma chłopak, mama też baba :P
I też się martwiłam że nic nie gada, bo długo nie chciał żadnego sensownego slowa powiedzieć...
I wszędzie czytam o slowach dźwiękonaśladowczych a Seba mówi tylko HA na hau i robi ustkami brum na samochód... i chyba też się pomartwię ;)

Mama_iza a jak Rafałek wchodzi po schodach? sam czy za rękę?
 
Ostatnia edycja:
Tygrynka spoko nie martw się. Niko po mnie mowi tata, jak robi potwor sie pytam to robi ŁAAA albo BAAAA...albo robi motorówke ustami ;-)
a tak to bam, baba,dada, mama, tata i tyle...była faza na "nie" ale sie skonczyła :)

Nikos ostatnio zrobił postepy z jedzeniem i sam zje bułe. Wkońcu :))))

gratuluje Waszym pociechom postępów :)))
 
Myślę, ze na gadanie nasz dzieciaki 1+ maja jeszcze czas :) Póki co ważne, że w ogóle coś po swojemu mówią :)

Tygrynka: Rafał wchodzi po schodach trzymając się jedną ręką ściany i tak noga za nogą. JA na wszelki wypadek jestem za nim bo czasem sie giba na boki i boję się żeby nie spadł. Namęczy się trochę, ale przecież nie będę mu bronić. Jeszcze boi się schodzić, ale i tego się nauczy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry