reklama

nadopiekuńcza kwoka czy brak wyobraźni?

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez monciapl, 22 Czerwiec 2005.

  1. monciapl

    monciapl Fanka BB :)

    Tak się zastanawiam jak to u Was jest z kąpielą i opieką dziecka w kąpieli? Wczoraj dwie mamy mnie zaskoczyły w piaskownicy.Dzieciaczki mniej więcej w Martyny wieku, jedno ciut starsze i dwójka po 21 miesięcy.Z rozmowy wyszło, że one zostawiają dzidzie w wannie w łazience i kręcą sie po mieszkaniu, po prostu nasłuchując co się dzieje w łazience :o :o :o. Dziewczyny, czy to ja jestem nadopiekuńczą kwoką , czy one pozbawione wyobraźni? Z tego szoku zapomniałam je zapytać, czy wiedzą chociaż co robić w przypadku zachłyśnięcia się wodą przez dzićkę??????!!!!!!!!!
     
  2. Agnexx

    Agnexx Gość

    No to ja też jestem nadopiekuńczą kwoką, bo nie wyobrażam sobie zostawić mojego 27 miesięcznego syna samego w wannie. Nawet jak go pilnuję zdarzają się nurkowania ::), a co dopiero bez mojej opieki.
     
  3. reklama
  4. Katka

    Katka Użyszkodnik ;)

    Mhm..to ja też należe do tych nadopiekuńczych w takim razie.Zdarzyło mi sie zostawic Zuzię może ze 2 razy na sek (zapomniałam o ręczniku ), przy czym wiem,że jeżeli powiem ze małej,że ma stać i się mocno trzymać wanny/albo się nie kręcić, ona tak będzie robić.Dotyczy to też balkonu.Mieszkamy na 3 piętrze, i tam nie zostawiam jej nawet na sek., bez problemu mieści się jej główka pomiędzy szczebelkami, to i całe ciałko przejdzie.Az starch pomyśleć. :o

    Pozdrawiam
     
  5. słowiczek

    słowiczek mama pisklaczków

    Hej to ja też chyba ta kwoka jestem.
    Nawet jak teraz piszę a Gabiszon jest w drugim pokoju i ogląda bajki to co chwilkę zaglądam do niej.
    Nie wyobrażam sobie zostawić dziecka nawet na chwilkę np. w kąpieli, na balkonie czy przy jedzeniu.
    Co do kąpieli to może jeszcze przejdzie, bo nie mamy wanny tylko prysznic, ale i tak mogłaby coś wymyślić.
    Balkon to tak jak u Katki. Choć główka nie przejdzie, ale i tak się boję. Jedynym wyjściem to trzeba go zabezpieczyć i tak też wkrótce zrobimy. A co do jedzonka, niby mała je ładnie sama, ale o zaksztuszenie nie trudno. Także ja raczej mam oczy wokoło głowy i małą na widoku.
    Myślę, że o zaufaniu do dziecka będziemy mogły porozmawiać dopiero za kilka ładnych lat. A teraz wolę być kwoką i dmuchać na zimne niż później płakać i bić się w pierś...
     
  6. Agnexx

    Agnexx Gość

    Ja też mam zawsze oczy naokoło głowy... tylko na wieczór głowa boli... :mad:
     
  7. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    NO to tych kwok jest sporo, ja też do nich należę. Zawsze mam swoje dziecko na oku, choć jeśli chodzi o kąpiel, to czasem, choć rzadko, zdarza mi się wyjść z łazienki, ale : Filip wtedy jest zajęty w wannie jakąś zabawką i nie wstaje, a ja zostawiam otwarte drzwi - przeważnie wychodzę, żeby zamieszać mu kaszkę na kolację, bo je po kąpieli, ale drzwi z łazienki wychodzą do kuchni, więc w sumie stoję i tak dwa kroki od niego i cały czas go widzę, w razie czego w sekundę jestem przy nim, więc właściwie to tak, jakbym nie wychodziła. Balkonu nie mam, ten problem odpada, ale nawet w pokoju nie zostawiam Filipa samego, bo różne rzeczy mogą mu przyjśc do głowy (kontakty, gniazdka!), więc nawet jak idę na siusiu zabieram go ze sobą, niestety. Wydaje mi się, że w stosunku do dziecka w tym wieku nie jest to nadopiekuńczość, bo ono poprostu takiej uwagi wymaga i potrzebuje.

    pozdrawiam wszystkie kwoczki
    nikita
     
  8. słowiczek

    słowiczek mama pisklaczków

    Choć i tak mimo naszych starań i uwagi może zdarzyć się jakieś niebezpieczeństwo lub nieszczęście. ( tfu, tfu odpukać). Ale przynajmniej nie bedziemy mieć do siebie pretensji, że nie zrobiłyśmy nic. ( znając życie i tak będziemy zachodzić w głowę, że coś mogło się stać a temu nie zapobiegłyśmy)
    A nasze dzieciaczki są niestety NIEPRZEWIDYWALNE...
     
  9. Agnexx

    Agnexx Gość

    Podam mały przykład...Kiedy Patryk miał 2,5 roku lubił bawić się w sypialni. Jest to miejsce bezpieczne. Stoi tylko duże łóżko, gniazdka zamknięte, oprócz jednego za drzwiami. No i pewnego dnia mój syn, nie wiem skąd, znalazł śrubokręt i śrubkę i chciał wkręcić ją do dziurki od gniazdka. Na szczęście prąd tylko lekko go "kopnął", ale znam przypadek śmiertelny. Dlatego apeluję do wszystkich mam - miejcie swoje pociechy na oku, bo nigdy nie wiemy, co przyjdzie im do głowy. :(
     
  10. reklama
  11. słowiczek

    słowiczek mama pisklaczków

    U mnie pomimo zaślepek w kontakcie to i tak sobie coś znajdzie dobrego do grzebania i siedzi i dłubie...
    Nagrodę dla tego kto wymyślił zaślepki do kontaktu, bo gdyby nie to to nie wiem co by było...
     
  12. karola7

    karola7 Fanka BB :)

    DZiewczyny, nadopiekuńcze kowki to nie jestescie. Mój mały skończył 5 lat, umie pływać i nurkować do jakichś 3 lat, ale sam w łazience zostaje na chwilę od całekim niedawna, może ze dwa miesiące. A i tak jak musze gdzieś wyjść to co dwie sekundy pytam co u niego.
     

Poleć forum