no ja miałam dokładnie to samo
mój M. to miał momentami ze mną baaaardzo ciezko
aż czasami sie zastanawiam jak wytrwal hehe
ale powiem Ci, że koktajle mi bardzo pomagały. Co ważne szybko się robi, zawsze myslalam, że to kupa roboty z takimi rzeczami. A tu wszystko razem wrzucam do blendera, miksuje i gotowe. Wiekszosc tych koktajli jest bardzo sycąca i najczesciej pilam na drugie sniadanie, albo miedzy posilkami. I dzieki temu nie podjadałam, jak strzeliłam sobie taki koktajl, to w ogóle nie ciągnęlo mnie do słodyczy
aż czasami sie zastanawiam jak wytrwal heheale powiem Ci, że koktajle mi bardzo pomagały. Co ważne szybko się robi, zawsze myslalam, że to kupa roboty z takimi rzeczami. A tu wszystko razem wrzucam do blendera, miksuje i gotowe. Wiekszosc tych koktajli jest bardzo sycąca i najczesciej pilam na drugie sniadanie, albo miedzy posilkami. I dzieki temu nie podjadałam, jak strzeliłam sobie taki koktajl, to w ogóle nie ciągnęlo mnie do słodyczy