reklama

nasi mężczyźni...

właśnie sprząta i mnie zagaduje niech się wali i tak spieprzony jak co roku sylwek bo od 6 lat nigdzie nie idziemy bo mój tłoku nie lubi w tym roku i tak nie możemy ale myśłałam że nic nie wymyśłi ale jednak

trudno cały rok nie będę z nim gadać >:(
 
reklama
aga - nerwusie, rok milc zenia to jeszcze nic, ale jaka ty nerwowa będziesz, meliski się napij i nie myśl o nim - do północy na pewno ci przejdzie :)
 
My dostaliśmy trzy zaproszenia i w końcu stanęło na tym, że siedzimy w domciu, mąż nakazał odpoczywać - wrrrrrrrrrrrrrrrr, więc zrobię coś dobrego do jadła i spędzimy Sylwka w piżamach :)
 
Mi sie odechcialo robienia czegokolwiek. Chyba pierwszy raz w zyciu w Sylwestra. Mam jakies orzeszki i czekolade. A dla zdrowia soczek warzywny sobie kupilam. Maz sie zaopatrzyl w chipsy i jakis alkohol i tak kazde o siebie zadbalo- najmniejszym kosztem ;) Pewnie sobie ksiazke poczytam, bo w telewizji nic nie ma. Nawet nie ma jak isc do sklepu, bo my troche jestesmy od niego oddaleni i trzeba jezdzic samochodem a dzis raczej nie uda sie wyjechac z osiedla- w ogole nie odsniezyli!!! Najfajniej ilosc sniegu widac na moim ogrodku- juz polowa ogrodzenia jest zasypana :laugh: Jeszcze wczoraj tam gdzie mamy skalniak bylo widac wyraznie osniezony pagorek- dzis nawet sladu po nim nie ma! Caly ogrodek rowniusienki!!! Mniejsze drzewka tez calkowicie zasypane ;D
 
ja mamę koło 14 wysłąłąm do sklepu... też mam refleks :)
no i moja ukochana PEPSI - ale to już u mnie standard codzienny ;)

i mama zakupiła makowca...

ciekawe czy dotrwam do 24... z Piotrkiem mi się nie udało... ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry