reklama

Nasza waga- rośniemy :)

dziś waga pokazała +10,3 kg :confused2: i tu nie chodzi o te 10 kg, tylko o to, że zaraz przekroczę nieszczęsną 90-tkę :sorry:
nie masz co się przejmować Dotkass. Ja już przekroczyłam 90 a dokładnie ważę 91 :p I mam 10kg z czymś na plusie tak jak Ty :) Głowa do góry :) Mi na szczęście wszystko poszło w brzuch i w cycki zaczyna iść, się nie przejmuję, ale więcej bym nie chciała już przytyć :)
 
reklama
hej,
ja do tej pory co miesiąc tyłam koło kilograma, za to ostatnio 3 kg w 3 tygodnie;/ w sumie jestem już gdzieś 9 kg na plusie;/ a liczyłam że w sumie nie przytyje więcej niż 10 kg.... mogę to już włożyć między bajki... za to dzidzia 1108g:-D
 
U mnie już +7.
Cały czas wmawiałam sobie, że to jeszcze 6,5 kg, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - jest już +7!
Jak sobie policzyłam, że Młodsza nie waży jeszcze nawet kilograma i że urośnie jeszcze jakieś 2,5 kg to dla mnie nie pozostaje już wiele do utycia, żeby się zmieścić w normach:baffled:. A jakoś coraz mniej mam zapału do pilnowania diety...


Zazdroszczę Wam Chudzinki!
 
ladies mamy ten sam wzrost - 172cm, ja przy 55kg też wyglądałam bardzo szczupło,
ale w poprzedniej ciąży "roztyłam się" i mi zostało:-Dteraz przed obecną ciążą miałam wg bmi wagę prawidłową... przytyłam w ciązy 3 kg i dalej mieszczę się w widełkach wagi prawidłowej, a czuję się jak armata:-D



a całe liceum i studia miałam 50kg i miałam właśnie zebra i kości biodrowe na wierzchu, wg BMI to już nie niedowaga, a wychudzenie:szok:

jak czytam, że aaa19 miałaś 43kg, to szok:szok:, no ale jednak jesteś niższa

ja jak raz się rozchorowałam za granicą i przez 2 tyg. schudłam - do 47kg, to wtedy już się słaniałam na nogach, wyglądałam jak kościotrup, nogi-patyki, żyły mi pękały podczas badania krwi i każdy lekarz brał mnie za anorektyczkę.... a ja potem chyba ze 2 miesiące odbudowywałam wagę i zdrowie:baffled:
 
reklama
U mnie już +7.
Cały czas wmawiałam sobie, że to jeszcze 6,5 kg, ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - jest już +7!
Jak sobie policzyłam, że Młodsza nie waży jeszcze nawet kilograma i że urośnie jeszcze jakieś 2,5 kg to dla mnie nie pozostaje już wiele do utycia, żeby się zmieścić w normach:baffled:. A jakoś coraz mniej mam zapału do pilnowania diety...


Zazdroszczę Wam Chudzinki!

Już???? u mnie plus 11kg co ja mam powiedziec???:no:wrrrrr zla jestem na siebie :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry