Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ale dfaktem jest,że ostatnio pozwalałam sobie na czekoladki i chipsy (to niestety moja słabość). Na początku ciąży cieszyłam się, że straciłam ochotę na chipsy, ale niestety od jakiegoś czasu chęci wróciły. Też sobie powiedziałam, że w tym tygodniu kończę z niezdrowymi używkami, ale jest ciężko. Wczoraj kupiłam paczuszkę cukierków z zamiarem zjedzenia jednego, czy dwóch. Niestety już w samochodzie wracając do domu zjadłam dwa (nudziłam się stojąc w korku), a w domu jeszcze 6. Oj ciężkie życie kobiety w ciąży. Dotychczas też sobie nie odmawiałam takich przyjemności, ale regularnie chodziłam na aerobik i wiedziałam, że jak trochę przytyłam, to muszę mniej jeść przez jakiś czas, a teraz jakiekolwiek odchudzanie odpada, a ćwiczyć mi się po prostu nie chce jak wracam wieczorem po pracy. No ale cóż, moje koleżanki, które urodziły, szybko zrzuciły zbędne kilogramy (w ciąży przytyły ok. 14-tu), więc liczę na to, że mi też się uda.

Tak się wierciłam i kręciłam w tym łóżku, że mój ślubny w końcu wstał i pojechał, (pomiomo moich sprzeciwów), do nocnego tesco i kupił mi mandaryneczki, zjadłam w łóżku prawie całą siateczkę

No więc co gadać małą obsesję mam
- dobrze tylko,że dość zdrową:-):-):-)








, ale czy słyszałyście żeby ktoś znał jakieś w 100% potwierdzone konsekwencje picia napojów gazowanych- typu,że faktycznie od tego dziecko miało kolki???

Oj bez przesady z tą wagą. Teraz zauważyłam, że jest szczególny nacisk na to aby mało przytyć, mało jeść i szybko schudnąć. Już mnie to zaczyna denerwować, jak czytam te gazety typu Mama i ja i tam wszędzie takie jadłospisy są podawane, że gorzej niż dieta.
Słodycze ja też uwielbiam:-):-)Ale postanowiłam (co prawda od jakiegoś tygodnia dopiero)zdecydowanie je ograniczyć!!Teraz ciągnie mnie bardzo na winogron no i mandarynki też
![]()
Dziewczyny, no właśnie jak to jest z tym gazowanym????
Ja faktycznie nie piję praktycznie w ogóle, chyba,że ochota na puszkę coli jest tak silna, że sama ze sobą sobie nie daję rady, ale czy słyszałyście żeby ktoś znał jakieś w 100% potwierdzone konsekwencje picia napojów gazowanych- typu,że faktycznie od tego dziecko miało kolki???
Jak coś wiecie, to piszcie![]()