Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja mam mieszane, co prawda w dżinsy wchodzę, ale guzika już nie zapnę i tak jest z innymi spodniami, zalezy gdzie się wybieram. Jak siedze w domu to chodzę w dresie typowo ciążowym, wygodnie mi w nim po prostu.
AZA no właśnie wszystko idzie do przodu, nawet boczki mi wyssało. Z Olą miałam taki sam, wszyscy mówili że ładna piłeczka jak na chłopca, a tam ewidentnie laska była
nieobecna ja nie mam żadnych ciążowych, ale spodni juz nie noszę bo juz nawet zamka nie zapne bo z odpietym guzikiem latałam ale zamek odpiety juz nie ogarnia i mi z tyłka spadają
Ja mam jeansy ciążowe ale jeszcze wieeeeeelkie. Nadal mieszczę się w normalne ubrania, tylko jak siedzę to mnie lekko piją. Prawie całą pierwszą ciążę przechodziłam w sukienkach bo gacie ciążowe mi leciały z tyłka, teraz też pewnie tak będzie. Ewentualnie legginsy ciążowe i tuniki. Szkoda tylko, że te ubrania takie drogie. :/
To ja z Olą nic ciazowego nie miałam chodziłam w sukienkach i legginsach ale normalnych nie ciążowych ale jak już wspomniałam na początku rósł bardzo szybko, bałam się co to będzie później ale w 6 miesiącu przestał rosnąć i juz do porodu obwód był taki sam dzięki temu wszystkie ciuchy mi pasowały