Doggi wiesz co Ci powiem, że mam ochotę zaje.bać brytyjska służbę zdrowia pod względem usg. Bo ostatnie miałam w 20tc i nawet nie podawali orientacyjne wagi dziecka. Porażka. Byłam prywatnie na usg w 32tc za które zapłaciłam uwaga....100f czyli jakieś 500zl u polaka. I prócz tego ze mi powiedział, że mała jest ulozona posladkowo to nie dowiedziałam się nic kompletnie nic a jak mu powiedziałam tak z zaskoczenie czy jest w stanie określić płeć to powiedział, że ma za kiepski sprzęt....moda uda mi się umówić jeszcze gdzieś na wizytę. Bo to tragedia. A orientacyjna wagę i długość dziecka podają "macajac" i mierząc brzuch od góry do dołu....będzie u mnie polozna w pon to może uda mi się ją namówić żeby mnie umówila na usg coś wymyśle, nasciemniam.....