reklama

Nasze brzuszki :)

agulqa, uduszę Cię, jak będziesz walić post pod postem! :-D Co do miesiączek, przed porodem zdychałam, pierwszy dzień to była masakra :baffled: No i nieregularne... A po porodzie - zero bólu i z zegarkiem w ręku co 28 dni.
Co do pasa - nie miałam, a chciałam, ale szkoda mi było kasy :-p

jezyk, mnie spiralę proponowała ginka już po pierwszym porodzie, ale powiedziałam, że dzieci jeszcze planuję... U mnie laski chwalą, chociaż jedna ma właśnie córę w wieku Tosi, a ma spiralę... Druga ma problemy z okresem - raz jest, raz nie ma. No i koszt horrendalny jak dla mnie... Ale mam czas myśleć :-D
 
reklama
Nulini- u nas koszt to 500 zł z założeniem. Dla mnie też ogromna suma jak na jeden raz. Ale spirala na 5 lat więc na pewno niższy koszt tabletki na 5 lat.
 
jezyk, przy takim przeliczeniu oczywiście, ze wychodzi taniej, ale mimo wszystko łatwiej mi wydać raz w miesiącu 20zł, niż 700zł (koszt u mnie) na raz :-(
 
Nulini- u mnie z tabletkami jest taki problem, że ja jestem hmm roztrzepaniec no i zapominam o nich mimo nastawiania przypomnień i innych tego typu rzeczy.
 
Nulini tak wiem, udus mnie. Przepraszam ale na tablecie mi tak ladnie sie nie odswieza sie zagubilam. Obiecuje poprawe ;-) a i polaczyc sie nie da jak juz zostana napisane :-(
Ja miesiaczki regularne mialam, tylko ten bol straszny.

nulini zacznij juz zbierac na spirale ;-) a tak serio mnie ona nie przekonuje. Wole jednak tabsy.

Jezyk ja zawsze mam alarm na tel i raczej nie zdarzalo sie zapomniec. Czasem tylko jak jakas impreza typu sylwexter czy cos ;-) ale raczej dawalam rade. Zawsze mozna plasty przykleic :-P ale o tym nie wkem nic totalnie :-P
 
agulqa, wiem, że na tablecie i telefonie się nie da łączyć, dlatego właśnie apeluję, żeby albo się zastanowić, co się chce napisać, albo poczekać z dodaniem drugiego posta, aż ktoś inny już napisze :-D Ale spokojnie, nie dotyczy to tylko Ciebie :-D
Ja się chyba nad plastrami albo zastrzykami zastanowię, bo tabsy to też jednak obciążenie...
Oczywiście dla Ciebie to dobra opcja, bo Ty jeszcze planujesz gromadkę :-D
 
Odnośnie plastrów trzeba ciągle uważać żeby skubany się gdzieś nie odkleił nawet leciutko, bo już nie działa tak jak powinien. Moja koleżanka tak właśnie zaszła w ciążę, a ja dzięki temu mam super chrześnicę: D

Zastrzyku się boję, nie ukłucia, ale skutków ubocznych typu: bóle głowy, mdłości, złe samopoczucie. I o ile tabsy możesz odstawić, spiralę wyciągnąć itp to zastrzyku nie odwrocisz działa pół roku.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry