reklama

Nasze brzuszki :)

A to ja tez byłam cięta. Podobno mało która dziewczyna rodzi bez cięcia pierwsze dziecko.
Ale tego w ogóle nie czuć. Zszywania też nie :)
Drugie powinno pójść bez cięcia :)
 
reklama
O tak zgadzam sie,ze rozciecia nie czuć,ale zszywanie czuć. Cholera czułam jak mi to igla przebija skore i przeciąga ta nic i przebija znow igla. Myślałam,ze kopne tego gościa. Uczyl sie dopiero i szyl mnie prawie godzinę. A spocil sie przy tym jak prosie
 
Popsikal czymś tylko co miało znieczulić. Ja nie mogę dostac znieczulenia ze względu na serce. W trakcie porodu mi proponowala,ale kardiolog nie wyraził zgody.
 
piękne brzuszki, ja nie pokaże bo się wstydze. Ja to mam raczej spozywczy i już mogłabym rodzić :)
co do porodu to ja tez poprzedni sn 3750 i 53cm i też bez nacięcia się nie obeszło. Lepiej to niż pęknąć bo gorzej się goi.
 
O tak zgadzam sie,ze rozciecia nie czuć,ale zszywanie czuć. Cholera czułam jak mi to igla przebija skore i przeciąga ta nic i przebija znow igla. Myślałam,ze kopne tego gościa. Uczyl sie dopiero i szyl mnie prawie godzinę. A spocil sie przy tym jak prosie
Ja poczulam jak mnie naciela. Zabolalo tak ze wydarlam sie na caly szpital ;)
 
Ja nie czułam tzn cos tam mi rozciagala i troszkę bolalo,ale nie pomyślałam,ze to nacięcie. Jakby uprzedzila,ze to zrobi to bym pewnie padla z bolu a tak nie zorientowałam sie:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry