reklama

Nasze ciazowe dolegliwosci

reklama
lene, my_sweety - dzięki dziewczyny, już lepiej z moją nerką - tak przynajmniej mi się wydaje:tak: No chyba, że to cisza przed burzą... Dzisiaj prawie jej nie odczuwam, w nocy tylko jak położyłam się na prawym boku, to po minucie zrezygnowałam bo zaczynało boleć. A na lewym boczku -lux ;-) Jutro badanko moczu, więc zobaczę czy coś tam się dzieje..
lene - mój mały tak kopie, że czasami skręcam się. Nie wiem po czym on tak daje (szyjka, pęcherz czy inne narządy?? ) , ale czasami jest to rzeczywiście nieprzyjemne... A szyjka badana kilka dni temu i się nie skraca, wiec chyba nie ma to na nią wpływu ;-)
----------------------------------------------------------------------------------------------------

kaja
- wyrazy współczucia..... :-(:-(:-( przykro mi.....
 
Kaja bardzo mi przykro. Powiem szczerze, że jakoś wstrząsneła mną ta wiadomość. Myślałam, że na tym etapie ciąży już nic nas przykrego nie może spotkać, a tu takie zdziwienie. Przecież wszystko było dobrze, co się stało? Trzymaj się jakoś. Nie potrafię sobie wyobrazić Twojego cierpienia w tym momencie.
 
Ewela - cały czas staraj się dużo pić, minumum 2 litry dziennie, do tego żuwarawina. Ja kupuję syrop żurawinowy i dolewam go do wody mineralnej. Daj znać, jak wyniki. Ja dzisiaj rano też zaliczyłam labartorium, a po południu wizyta u pani nefrolog.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry