reklama

Nasze dolegliwości

no to ja miałam szczęście...po Jaśku @ nie były już takie bolesne no i zrobiły się o dzień krótsze :-)

niestety obiecywali też że po porodzie migreny miną ale... :-( :-( :-(

szczerze mówiąc wolałabym mieć nadal jeden dzień w miesiącu wyjęty z życiorysu i zwijać się z powodu @ niż jak mnie łepetyna na****la :-( bo to nie raz w miesiącu a kilka razy i czasem po kilka dni z rzędu :-(
 
reklama
rubi mam kumpla w PL, ktory przez pol zycia zdychal z powodu migreny..... i to takiej, ze kilka dni lezal plackiem w zaciemnionym pomieszczeniu a kazdy szmer niczym eksplozja rozsadzal mu czache.... i z bolu wymiotowal.... dramat to byl prawdziwy, bo te migreny go zupelnie znienacka napadaly, ale skonczylo sie to wszystko jakos pod koniec liceum. wyleczyli go w Akademii Medycznej w Gdansku - za to od tamtej pory ma alergie na wodke :-D, po pierwszym kieliszeczku wystepuja mu purpurowe plamy na twarzy i szyi..... ale usilnie sie odczula.....alergenem :-D

ja przed ciaza nie wiedzialam co to bol glowy, a po porodzie od czasu do czasu miewam bardzo silne bole, cale szczescie coraz rzadziej, to podobno po epiduralu do cesarki
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry