Natala - to tylko tak przerażająco brzmi ;-) ja potrafie pół pęczka posiekanej pietruszki zjeść w rosole lub zupie pomidorowej ;-)
a jeśli lubisz makarony.. to mogę polecić jeden z moich ostatnio ulubionych:
składniki:
makaron (ja najchętniej z wiadomych względów używam razowego teraz)
cukinia
pomidory
czosnek
pęczek pietruszki ;-)
pomidory sparzyć i obrać ze skórki, drobno pokroić
cukinie umyć i pokroić w drobne plasterki (ja i tak wcześniej kroję na pół, bo plasterki zbyt duże są), podsmażyć na oliwie z oliwek /oleju słonecznikowym przez chwile, dodać pomidory i czosnek (w zależności od tego jak bardzo lubisz - 2-4 ząbki drobno pokrojone). Smażyć chwilę, dodać posiekaną natkę pietruszki, wymieszać, i wymieszać z ugotowanym makaronem.
Wersja na upały: smażymy tylko cukinię z czosnkiem i dodajemy do posiekanych pomidorów wymieszanych z posiekaną natką pietruszki - dodajemy makaron, mieszamy. JEMY. :-)
Ja praktycznie nie dodaję soli (oprócz makaronu), ale dla kogos kto woli wyraźniejszy smak - można doprawić solą i pieprzem.
prosta rzecz, robi się ją tyle, ile czasu zajmie ci ugotowanie makaronu a ile składników tak ważnych dla nas w ciąży: potas, żelazo, magnez.... błonnik... no i co najważniejsze - ten pęczek pietruszki wchodzi łatwo w takiej formie ;-)