reklama

Nasze kilogramy w ciąży.

Ja codziennie rano piję jakies ziółka, to bezpieczne, bo pytałam gin. To teraz spróbuję częściej raczyć sie pokrzywą. Matko...!! u mnie idzie na plus 1 kg na tydzień, jestem przerażona. Ja nigdy tyle nie ważyłam i w szoku jestem :no: choć przyznam, że jakoś bardzo grubo sie nie czuję, ale waga swoje pokazuje :wściekła/y: głupia waga. Ale to wina słodyczy i stresu, po części na pewno. Ja dziś rano... 60 kg... :szok: przy wzroście 164.
 
reklama
A ja się dzisiaj z ważyłam i mam dopiero 1kg na + ;D tak tyć to ja mogę ;)

oczywiście najpierw schudłam 6kg, potem przytyłam te 6kg (no ale nie liczę tych 6kg - wyszłam na zero :) + 1 kg :D
 
haha sprytnie. Efekt końcowy istotnie +1 ale ja bym to liczyła mimo wszystko jako +7:D
a co do mojej wagi, to pewnie się śmiać będziecie alem na tyle skrupulatna że prowadzę dokładną rejestrację a wygląda to mniej więcej tak:
masa.jpg
 
:szok: przytkało mnie Digitalis! Super to jest!!!! Że też nie pomyślałam o takich notatkach :angry: teraz to zła jestem na siebie, a bym miała wszyściutko tak jak lubię :-D Ja się od zawsze w miarę staram kontrolować swoją wagę, ot taka malutka obsesja :zawstydzona/y: choć nie taka jak była kiedyś ;-)
 
a ja to uwielbiam, przypuszczam że gdybym miała ciśnieniomierz też na bieżąco bym sprawdzała, kiedyś robiłam wykresy temperatury, chociaż to było bardziej upierdliwe bo rano strasznie zaspana jestem i z reguły przysypiałam z termometrem:D ale i tak miło jak coś sensownego można było z tego odczytać, np co do płci pierwszego dziecka nie miałam jakichś większych wątpliwości bo dokładnie wiedziałam w którym momencie cyklu go zmajstrowaliśmy:zawstydzona/y:
 
Digitalis, ja też miałam sobie mierzyć temperaturę od kolejnego cyklu. Ale maluch się pojawił od razu w pierwszym cyklu :zawstydzona/y: jak się zdecydowaliśmy, więc nie badałam temperatury. Tez lubie mieć tak ładnie i dokładnie spisane :D Kiedyś miałam zły okres i bardzo schudłam, to się potem codziennie kontrolowalam wagę, żeby widzieć czy coś przytyłam (brałam leki na apetyt, jeść mi się nie chciało). Kiedy przytyłam powyżej 50 kg, to już było dobrze :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry